Jak pokochałam gangstera —
„Jak pokochałam gangstera” to film, który chce iść drogą swojego poprzednika, jednak nie tylko powiela błędy, ale przede wszystkim nie ma takiej mocy i tak wciągającego scenariusza.
przeczytaj recenzję
Dziewczyny z Dubaju —
Nie jest to równa produkcja, nie każdemu spodoba się sposób narracji czy teledyskowy montaż, ale ja - mimo wszelakich wad i potknięć - kupuję to.
przeczytaj recenzję
Konferencja —
Film, który poraża swoją mocą oraz przygniata ciężarem. To kino, które trudno wyrzucić z głowy nawet długo po seansie. Świetnie napisane i wybornie zagrane.
przeczytaj recenzję
Furioza —
Naprawdę dobrze się to ogląda. Oczywiście, jest tutaj trochę scenariuszowego chaosu oraz dróg na skróty, ale nie ma to większego wpływu na odbiór całości.
przeczytaj recenzję
Diuna —
Wizualnie film robi kolosalne wrażenie i aż chce się chłonąć ekranowy świat. Fabuła jest niestety minimalistyczna i gdy film zaczyna się rozkręcać… następuje jego koniec. To kino ładne i klimatyczne.
przeczytaj recenzję
Hiacynt —
Ostatecznie otrzymujemy przegadane i rozlazłe kino, które w swoim finale niepotrzebnie sili się na tanie i do bólu przewidywalne kino akcji.
przeczytaj recenzję