Three Pines —
Sprawnie i solidnie opracowany serial bazujący na intrygującej historii. Kibicowałam inspektorowi, moją ciekawość wzbudzał każdy mieszkaniec miasteczka, a budowa pierwszego sezonu zachęcała do seansu.
przeczytaj recenzję
Luther: Zmrok —
Mizerny thriller, który w górę ciągną mocne występy głównej obsady. Scenariusz przepełniony jest głupotami, lecz jeśli damy radę o nich nie myśleć, można spędzić z nim całkiem przyjemne dwie godziny.
przeczytaj recenzję
1923 —
Urzeka od pierwszej do ostatniej sceny. Tutaj wszystkie elementy – gra aktorów, interesujący scenariusz, montaż i praca kamery, wielowymiarowe postacie – tworzą spójną, niezwykle intrygującą całość.
przeczytaj recenzję
Dzisiaj śpisz ze mną —
Polski romans jakich wiele – trochę bez ładu i składu, ze sztywnymi dialogami oraz przewidywalną, banalną fabułą. Netflix idzie w zaparte i serwuje kolejną generyczną historię.
przeczytaj recenzję
Konsultant —
Napędzany charyzmą Christopha Waltza, a przy tym produkcja dosyć eksperymentalna i nieoczywista. Jeśli masz ochotę na coś nieszablonowego, to jest szansa, że serial jest właśnie dla ciebie.
przeczytaj recenzję
Creed III —
Udany, choć głupkowaty film bokserski. Scenariusz mógłby być lepszy, ale główni bohaterowie i dobrze poprowadzone walki absolutnie usprawiedliwiają wyjście do kina.
przeczytaj recenzję
Clerks – Sprzedawcy III —
Laurka wystawiona fanom Smitha i jego twórczości. Film o przyjaźni i życiu. Rozliczenie się z własną przeszłością i podziękowanie dla przyjaciół. Entuzjaści Smitha powinni być względnie zadowoleni.
przeczytaj recenzję
Tár —
Za długie i miejscami przeładowane zawartością dzieło sztuki. Niezwykle precyzyjnie nakręcony film o muzyce, kompletnie się jej poddający, ze świetną rolą Kate Blanchett.
przeczytaj recenzję
Przybłędy —
Nieskoncentrowany festiwal nudy, który chyba sam nie wie, o czym właściwie chce nam opowiedzieć. Szkoda jedynie aktorów, bo zagrali całkiem solidnie.
przeczytaj recenzję
Oszustwo —
Ciekawie zapowiadający się thriller z solidną obsadą i intrygującymi wizualiami, który bliżej końca zaczyna trącić nieco absurdem. Ostatecznie jednak jest to całkiem przyjemny, szybko mijający film.
przeczytaj recenzję