Po zdominowaniu świata boksu Adonis Creed odnosi same sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym. Tymczasem wyzwanie rzuca mu przyjaciel z dzieciństwa i dawne złote dziecko boksu, Damian (Jonathan Majors). Po odbyciu kary wieloletniego pozbawienia wolności, Damian pała chęcią spróbowania sił w ringu. Starcie dawnych przyjaciół jest więcej niż tylko pojedynkiem. W celu wyrównania dawnych rachunków Adonis musi postawić na szali swoją przyszłość. Damian zaś nie ma nic do stracenia. opis dystrybutora
Prosta, nieskomplikowana historia i kompletne odklejenie od jakichkolwiek realiów tego sportu. Ale nie oszukujmy się, że tego typu filmy oglądamy dla fabuły (chociaż byłoby miło) ale dla widowiskowych scen pięściarskich. A tego było malutko i może łącznie max 10% czasu ekranowego. Ogólnie blisko godzina oczekiwania na podkręcenie tempa akcji karmiąc oczy wtórną historyjką, potem trochę papki motywacyjnej jak metodami „starej szkoły” wrócić do mistrzowskiej formy w krótkim czasie aby w końcu przejść do trwającego z 10 min meritum czyli 12-rundowego finałowego pojedynku. Jak dla mnie strata czasu i sygnał do odpuszczenia kolejnych produkcji z tego uniwersum.
Pozostałe
Od razu zaznaczam, że tej części jeszcze nie widziałam, ale po lekturze biografii Stallone’a kilka ciekawostek: to studio MGM postanowiło kontynuować pięściarską serię bez Sly’a, który początkowo całą sprawę przemilczał; w 2022 roku na swoim Insta Sly napisał o producencie Irwinie Winklerze, że jest cyt. "żałosnym producentem, krwiopijcą i łasicą"; kiedy okazało się, że w planach jest produkcja o Ivanie i Viktorze Drago, Sly obraził się też na Lundgrena (potem się pogodzili); później Sly wyraził gotowość do współpracy, jeśli zaczną się prace nad filmem "Creed IV".