Wieczór kawalerski —
Dzielnie walczy z "Kac Wawą" o miano najgorszej polskiej produkcji na wymieniony w tytule temat. Papierowi bohaterowie, papierowa fabuła, nieśmieszne żarty, chowanie nieudolności za gołymi ciałami.
przeczytaj recenzję
MaXXXine —
Triumf sztuki audiowizualnej, film absolutnie piękny do słuchania i oglądania, ale fabularnie, lekko mówiąc, nie powala.
przeczytaj recenzję
Aukcja —
Zabiera widzów na dziką przejażdżkę bez trzymanki po zdezelowanych korytarzach pewnego hotelu. Jeśli masz wolną chwilę, warto sprawdzić.
przeczytaj recenzję
Gliniarz z Beverly Hills: Axel F —
Nakręcony z miłości do staroszkolnego kina akcji. Jest zwariowanie, brutalnie i jednocześnie zabawnie. Mam nadzieję, że będzie z niego hit, bo chętnie obejrzę więcej takich wznowień w starym stylu.
przeczytaj recenzję
Ciche miejsce: Dzień pierwszy —
Film absolutnie poprawny , sensownie złożony i... wtórny do bólu. Jeśli kręci cię ten świat, to absolutnie warto, ale osobom szukającym rozwinięcia tematu zalecam zaczekanie na streaming.
przeczytaj recenzję
Bad Boys —
Przed nijakością film ratuje mocno zaznaczona więź łącząca głównych bohaterów, z której od czasu do czasu wynikają niezłe gagi. Mimo blisko 30 lat na karku wciąż ogląda się nieźle.
przeczytaj recenzję
Moja Lady Jane —
Serial mieszający stylistykę kina kostiumowego z dzisiejszą wrażliwością narracyjną, z domieszką fantasy. Miejscami potrafi rozbawić, a jak już się rozkręci, to ogląda się go nawet przyjemnie
przeczytaj recenzję
Kidô Senshi Gundam Seed Freedom —
Uczta dla oczu, ale przy tym również film raczej mało ambitny, prosty w odbiorze i często dosyć niemądry. Fani marki i tak obejrzą, ale reszta spokojnie może odpuścić sobie seans.
przeczytaj recenzję