The Watchers —
Jeśli masz akurat wolny wieczór, to... Obejrzyj coś innego. Debiut reżyserski Ishany Shyamalan zawodzi jako horror i w ogóle jako angażująca historia. Szkoda czasu.
przeczytaj recenzję
Bad Boys: Ride or Die —
Dużo strzelania, kamera, która nie potrafi ustać w miejscu i specyficzny humor - czyli tak samo jak zawsze, tylko więcej i bardziej. Dwie godziny dobrze przygotowanej zabawy.
przeczytaj recenzję
Rekiny w Sekwanie —
Nie powalają ambitną fabułą i w paru momentach męczą, ale nieźle zrealizowane sceny z rekinem, poprawne aktorstwo i nagromadzenie absurdów sprawiają, że można całkiem nieźle się przy nich bawić.
przeczytaj recenzję
Wszystko ze mną OK? —
Miał być mocną historią o odkrywaniu siebie, a ostatecznie jest mało ciekawą opowieścią o dziewczynie, która przez półtorej godziny nie może się na nic zdecydować.
przeczytaj recenzję
Puchatek: Krew i miód 2 —
Jest niezaprzeczalnie filmem lepszym od jedynki pod każdym względem, ale kiedy poprzeczka jest wkopana w ziemię, raczej nietrudno ją przeskoczyć.
przeczytaj recenzję
Kolory zła. Czerwień —
Thriller detektywistyczny do szpiku kości - powielający niemal wszystkie klisze, jakie jesteś w stanie wymyślić. Ostatecznie wypada trochę nijako.
przeczytaj recenzję
Do usług szanownej pani —
Nieskomplikowaną konstrukcję, mocne aktorstwo i zmyślnie przygotowany scenariusz reżyser, Gilles Legardinier, spina zręcznie w proste, ale bardzo przyjemne kino.
przeczytaj recenzję
Fantasmas —
To serial, który nie tyle się ogląda, co się go doświadcza, ale uczciwie uprzedzano, że nie jest to doświadczenie dla każdego.
przeczytaj recenzję