Egzorcyzm —
Russell Crowe gra aktora, który gra egzorcystę. Był potencjał na interesującą dekonstrukcję tematu i sięgnięcie po miano arthouse'owego horroru, ale ostatecznie wyszła beznamiętna papka.
przeczytaj recenzję
My mieliśmy szczęście —
Serial nie tylko upamiętnia przeszłość, ale także stanowi przejmujące przypomnienie o ciągłych zmaganiach uchodźców i przesiedlanych rodzin na całym świecie.
przeczytaj recenzję
Spadek —
Nie ma w sobie żadnych cech, które czyniłyby go filmem godnym polecenia. Wszystko w tym filmie jest w najlepszym wypadku nijakie i odradzam seans.
przeczytaj recenzję
Czarna Barbie —
Głęboko przemyślany i pięknie wykonany film (w swojej kategorii), który przypomina nam, jak ważna jest różnorodność w każdej sferze życia, nawet tej wydawałoby się błahej jak zabawki.
przeczytaj recenzję
Mój syn Ezra —
Kino drogi przepuszczone przez pryzmat rodzinnego komediodramatu. Nie powala, ale jest po prostu sympatyczną, dobrą produkcją, po obejrzeniu której widzowi robi się lżej na sercu.
przeczytaj recenzję
Mars Express. Świat, który nadejdzie —
Znajomo brzmiąca, ale bardzo ładnie, świeżo podana opowieść o człowieczeństwie i wolności wyboru, będąca jednocześnie wciągającym kinem science-fiction, jak i metaforą czasów obecnych.
przeczytaj recenzję
W głowie się nie mieści 2 —
Nie miało szans zrobić równie wielkiego wrażenia, co część pierwsza, ale to wciąż ciepły, zabawny, inteligentnie pomyślany film. Warto wybrać się z dziećmi do kina.
przeczytaj recenzję
Geek Girl —
Nawet w świecie mody można znaleźć miejsce dla odrobiny autentyczności i prawdziwych wartości. Mimo to serial polecam głównie nastoletnim odbiorcom.
przeczytaj recenzję