Veronika —
Kryminał jak każdy inny. Scenarzyści próbują przyciągnąć widza obietnicą nadprzyrodzonego, ale nic z tego nie wynika. Zostajemy z tylko poprawną historia, ładnymi zdjęciami i przesadzonym aktorstwem.
przeczytaj recenzję
Szogun: Sezon 1 —
Dziesięć odcinków świetnie opowiedzianej historii. Praktycznie każdy jeden element serialu imponuje od początku do końca – oddanie realiów feudalnej Japonii, warstwa audiowizualna, casting.
przeczytaj recenzję
Gdy rodzi się zło —
Przemyślana, powoli odkrywająca swoje karty intryga, masa fajnych pomysłów i sieczka klasy "bardzo niskie B" sprawiają, że jest to horror, który z przyjemnością mogę polecić entuzjastom gatunku.
przeczytaj recenzję
Star Trek: Discovery —
Sezon 5. To trzeba zobaczyć. Po pierwszych czterech epizodach chce więcej i więcej. Pozostawiony z zegarkiem w ręku czekam na kolejne odcinki, które zakończą tę epicką przygodę.
przeczytaj recenzję
Problem trzech ciał —
To ciekawy początek szerszej historii o hipotetycznej sytuacji, z którą rodzaj ludzki jeszcze nie musiał się mierzyć, ożywianej przez łatwe do polubienia postacie.
przeczytaj recenzję
Irlandzkie życzenie —
Film, który nie wymaga zbyt wiele od widza, ale oferuje wystarczająco dużo, by uznać seans za czas dobrze spędzony.
przeczytaj recenzję
Za duży na bajki 2 —
Z jednej strony całkiem udana komedia familijna - regularnie jest się z czego śmiać i fabułę wieńczy ładny morał - z drugiej zaś jako film jest zwyczajnie kiepska.
przeczytaj recenzję
Urojenie —
Jest horrorem głównie z nazwy. Ani to straszne ani wciągające. Scenariusz razi głupotami, aktorsko nie ma o czym rozmawiać i tylko pojedyncze pomysły robią jakkolwiek pozytywne wrażenie.
przeczytaj recenzję
Dżentelmeni —
Bardzo bezpieczny, ale w gruncie rzeczy udany pierwszy kontakt Guya Ritchie'ego ze światem telewizji. Jest się z czego pośmiać, intryga nieustannie zmienia się, a bohaterowie są odpowiednio wyraziści.
przeczytaj recenzję
Władcy przestworzy —
Niektórzy napiszą, że to kiepska replika. Byłbym z tym ostrożny, ale z pewnością nie dorównuje wielkością poprzednim produkcjom duetu Hanks-Spielberg. Mimo wszystko warto dać mu szansę.
przeczytaj recenzję