Jej praca —
W lekko topornej realizacji brakuje zarówno subtelności, jak i większej odwagi twórczej tak charakterystycznej dla greckiej Nowej Fali.
przeczytaj recenzję
Zabij i żyj —
„Zabij i żyj” godne jest rekomendacji, stanowi też krok w karierze niezależnego twórcy. Jednak po szalenie tajemniczym wstępie i liczbie poruszonych wątków spodziewać można było się więcej.
przeczytaj recenzję
Gorące prochy —
„Gorące prochy” ukazują złożony rytuał pożegnania z członkiem rodziny w Japonii. Podołanie etykiecie uroczystości nastręcza wielu trudności, a już samo oglądanie przebiegu wydarzenia głęboko porusza.
przeczytaj recenzję
Upadek —
Jak na debiut „Upadek” to solidnie wykonane dzieło. Film w ciekawy sposób portretuje powiększającą się w Chinach klasę średnią i problemy, z jakimi boryka się na co dzień.
przeczytaj recenzję
Wielki Mistyczny Cyrk —
Niestety zamiast zaskakujących sztuczek magicznych prestidigitator odbębnia zgrane numery, których mechanizm znają wszyscy bywalcy.
przeczytaj recenzję
Mrzyj, monstrum, mrzyj —
„Mrzyj, monstrum, mrzyj” nie mogę nazwać dziełem jednoznacznie nieudanym. Pojedynczo, każdy z jego elementów składowych działa doskonale, szkoda że w połączeniu tworzą raczej niestrawną papkę.
przeczytaj recenzję
Jesteśmy gorączką —
Na wielu płaszczyznach film Jorge Navasa przypomina znaną hollywoodzką serię „Step Up” i jestem przekonany, że jej fani będą zachwyceni obrazem Kolumbijczyka.
przeczytaj recenzję
Rzeka —
Kazachski reżyser – Emir Baigazin – w nagrodzonym w Wenecji filmie nie porzuca swojego stylu i tka z obrazów niezapomniany całun.
przeczytaj recenzję
Zdecyduj się —
„Zdecyduj się” to wyciszone kino obyczajowe. Tytułowa decyzja zostaje podjęta dość szybko, można wręcz powiedzieć, że bez zastanowienia, i obraz skupia się na jej konsekwencjach.
przeczytaj recenzję