Randka, bez odbioru —
Szkoda, że historii brakuje trochę pazura, a aktorom charyzmy. „Randka, bez odbioru” funduje bardzo gładki seans, taki grzeczny i miły, prawie dla całej rodziny.
przeczytaj recenzję
Nad krawędzią —
Zobacz, jeśli lubisz filmy o nastolatkach, cenisz reżysera Jonathana Kaplana i kochasz rockowe soundtracki. Odpuść sobie, jeśli liczysz na romans nastolatków lub nie lubisz trudnej młodzieży i ich problemów.
przeczytaj recenzję
Potworna rodzinka —
Młodym widzom Potworna rodzinka może się spodobać, bazuje bowiem na slapsticku i siermiężnych żartach z glutami i smarkami. Do nich dorzuca sporo obowiązkowych galopad i bijatyk, skutkiem czego w opowieści panuje chaos.
przeczytaj recenzję
Locke & Key: Sezon 3 —
"Locke & Key" ogląda się przyjemnie i trochę robi się człowiekowi żal, że musi rozstać się z rodziną Locke’ów i ich kluczami. Może jakiś spin-off?
przeczytaj recenzję
Raczkujące melodyjki: Jajeczna przygoda —
Pewnie spodoba się najmłodszym widzom, bo jest kolorowa i ma sporo slapstickowych żartów. Starsi widzowie nie znajdą tu jednak ani wielkanocnego klimatu, ani też pokładów absurdalnego humoru znanego z Looney Tunes.
przeczytaj recenzję
Bridgertonowie: Sezon 2 —
Sprawdzają się jako lekka, lecz całkowicie fikcyjna opowieść o życiu angielskiej socjety. To świat, do którego wielu widzów chciałoby aspirować, taki pełen wielkich pieniędzy, pięknych młodych ludzi, atrakcyjnych strojów, ciekawych wydarzeń towarzyskich.
przeczytaj recenzję
Pomocy —
Historia traci na wiarygodności, a wiele działań bohaterów okazuje się niezbyt wiarygodnych. Dziecinnych bądź udziwnionych. Bolą też boleśnie sztuczne efekty specjalne – zwłaszcza w scenie katastrofy lotniczej i polowania na dzika – i niezbyt zaskakujący finał.
przeczytaj recenzję
Przeklęte oko proroka —
Wielka szkoda, że na tym się seria opowiadająca o przygodach Hanusza skończyła. Nie powstała trzecia część, a i młodzieżowe produkcje historyczne przestały trafiać na ekrany. Te, które powstały, nie są dziś wykorzystywane.
przeczytaj recenzję
Anzu. Kot-duch —
Reżyser stworzył produkcję oryginalną, która przyciąga ciepłem, dorosłych bawi, a dzieciom podsuwa poważne tematy do rozmowy. Same korzyści!
przeczytaj recenzję
Żywy czy martwy: Film z serii „Na noże” —
Takie kino lubię. Inteligentne, zabawne, lekkie, ale nie głupie. Do tego dobrze zagrane i sprawnie nakręcone. Dlatego liczę, że powstaną kolejne filmy z serii „Na noże”. One już są klasyką.
przeczytaj recenzję