Doktor Strange w multiwersum obłędu —
Nowy "Doktor Strange", choć jest filmem szalenie nierównym, a w niektórych momentach wręcz irytującym, pozwala wierzyć w to, że Marvel Studios w końcu wyjdzie z muzeum pamiątek po Avengersach.
przeczytaj recenzję
365 dni. Ten dzień —
Twórcy filmu nawet nie raczyli wyjaśnić widzom wydarzeń, jakie rozegrały się po wjechaniu przez Laurę w tunel pod koniec poprzedniej części.
przeczytaj recenzję
Wiking —
Wiking na pewno bije na głowę produkcje sięgające w głąb mitologii nordyckiej, bo żaden tytuł wcześniej w tak bezkompromisowy i zarazem piękny sposób nie łączył możliwości współczesnego kina z poetyką
przeczytaj recenzję
Morbius —
"Morbius" to anachroniczny i niemrawy film, który nie tylko nic nie wnosi do kina komiksowego, ale nawet je cofa do poziomu "Ghost Ridera" czy "Fantastycznej czwórki".
przeczytaj recenzję
Piosenki o miłości —
"Piosenki o miłości" to film dla tych, którzy wrażliwości szukają nie tylko w kinie, ale też w muzyce. Jest pięknie - jak śpiewa w końcowej scenie Alicja nie z krainy czarów.
przeczytaj recenzję
Inni ludzie —
Ponad przeciętność, w przeciwieństwie do fabuły, wybija się forma. Castingowe wybory, reżyseria i sprawny montaż to na pewno największe atuty.
przeczytaj recenzję
Sonata —
"Sonata" to nie tylko wzruszająca filmowa biografia, ale także pokrzepiające, czasami nawet na przekór optymistyczne i pobudzające na wielu płaszczyznach kino.
przeczytaj recenzję
Batman —
Trzy godziny seansu upływają błyskawicznie i tylko kilkukrotnie można odczuć (szczególnie w środkowym akcie) lekką dłużyznę.
przeczytaj recenzję