Na początku wieku zaczynałem mieć wrażenie, że Gibson wypaił się jako aktor filmów sensacyjnych. Mam nadzieję, że teraz bardziej skupi się na reżyserowaniu, bo bardzo nieźle to mu wychodzi.
Wyjątek potwierdzający regułę. Ale z tego co słyszałem, film "Silent Hill" znacznie odbiega fabułą od gry komputerowej, na podstawie której powstawał. Nie zakładam, że "Warcraft" z góry będzie zły, ale uważam, że Sam Raimi nie będzie w stanie uczynić z tego dzieła filmowego. Co najwyżej powstórzy sukces (kasowy) Spider-Mana.
Oczywiście, że można pogodzić to oglądanie. Sam czasami wezmę coś "lżejszego". Tylko wątpię w umiejętności Stallone’a jako reżysera. Są filmy akcji, które wciągają mimo prostego scenariusza. Ale fabułę (chociażby prostą) film musi mieć. Nie da się przez półtorej godziny oglądać ciągłej strzelaniny i eksplodujących budynków, jeśli do niczego to nie prowadzi.
Porównajcie "Alone in the Dark" Bolla z "Rambo" – a zobaczycie różnicę. Gdy oglądam to promo "The Expendables", to jedynie na śmiech mnie zbiera widząc jak ta znana obsada zabawnie wygląda w tych mundurkach.
"Reynolds miałby zagrać postać zakochanego faceta, który musi przebrać się za kobietę i zaprzyjaźnić się ze swoją byłą, aby ją odzyskać". Już sam ten opis nie wróży niczego dobrego. Reynolds jest niezłym aktorem, ale mógłby trochę inaczej poprowadzić swoją karierę.
A ja z tego miejsca w takim razie chciałbym się zapytać, kiedy zostanie podstrona Faq odświeżona, bo to chyba jedyne miejsce w seriwisie, gdzie nie dotarła nowa szata graficzna, a długo ona już na to czeka.
Pozdrawiam.
Kolejny zamęt u Wajdy – Miałem mieszane uczucia, oglądając "Tatarak". Mimo że zwierzenia Jandy w postaci monologów były na wysokim poziomie, to strasznie mnie denerwowało przeplatanie ich z filmem. Ciekaw jestem, czym ten obraz byłby bez Jandy. Chyba tylko: "Spotkanie z młodym mężczyzną i jego tragiczna śmierć w trakcie wspólnej kąpieli wywołują w niej uczucia i reakcje, jakich sama się nie spodziewała". Ten opis to przecież maksymalne streszczenie całej fabuły. Pan Wajda mógłby się zdecydować, co chce kręcić. Mogło być naprawdę nieźle (zdjęcia Edelmana, bardzo dobra obsada), a znów scenariusz i reżyseria zniszczyła cały projekt. Przykro mi, że muszę to powiedzieć, ale Andrzej Wajda już powinien przejść na emeryturę. Jego dokonania z PRL-u są o wiele bardziej lepsze niż te ostatnie.
Właśnie dla innych rewelacyjna gra pani Danuty Szaflarskiej jest największym minusem filmu "Pora umierać". Jak dla mnie obraz Kędzierzawskiej jest dobry, ale nie więcej. Trochę naciągany, ale pokazuje w doskonały sposób samotność starszego człowieka – warto obejrzeć.
Ogólnie nudny – Przewidywalny, czasami chaotyczny, monotonny. Obejrzałem tylko ze względu na urodę Melissy George. I w sumie tylko dla niej można obejrzeć tę produkcję. Lepiej czas poświęcić na coś innego.
Film niezły, choć trochę luk posiada. Wersji azjatyckiej nie oglądałem, więc może dlatego wytrwałem do końca. Elisha Cuthbert, jak w każdym filmie, pięknie się prezentuje… wyglądem, a nie grą aktorską.
Niestety – Spodziewałem się czegoś lepszego, ale nic dobrego z tego filmu nie wyszło. Okropnie się wynudziłem. A sam tytuł zapowiadał coś ciekawego, ale zabrakło twórcom finezji (i środków pewnie też) na ujęcie tego tematu w trafniejszy sposób.
Proszę czekać…