Wszyscy pamiętamy mocną scenę gwałtu na Monice Bellucci w "Nieodwracalne". Więc to nie jest nowicjusz w tej materii. Chociaż od tamtego filmu cicho było o tym argentyńskim reżyserze. Ostatnio o nim słyszałem, gdy sfotografował będącą topless Sky Ferreira na okładkę jej, skądinąd jednej z lepszych tego roku – płyty "Night Time, My Time".
Całe szczęście, że tylko dwa. Mam nadzieję, że William Friedkin też stanie za kamerą.
Wkurzają mnie narzekania na obsadę. Gdy obsadzano pierwszy sezon, to Matthew był kojarzony z komedii romantycznych. Miał za sobą dobre role w kinie niezależnym, ale lud nie ogląda takich filmów. Woody Harrelson grywał główne role w tanich produkcjach i zapełniał drugi plan blockbusterów.
Jeśli chodzi o nową obsadę, to jestem zachwycony. To będzie sezon Kitscha myślę. Kiedy jego kariera nabierała szybkiego rozpędu, została wyhamowana przez nietrafione decyzje o zagraniu w kilku klapach finansowych. Ale już w ostatnich jego filmach widać nadzieję, że stanie się gwiazdą, na jaką kiedyś go przymierzano. Farrell miał podobną drogę. Na pewno obaj potrafią grać. Czarnym koniem jest Vince Vaughn, ale nie sądzę, że producenci daliby mu rolę, w której nie potrafiłby się odnaleźć.
A ten news o zaangażowaniu kobiet potwierdza, że obsada poradzi sobie z legendą z pierwszego sezonu. Kelly Reilly jest świetna, zawsze się sprawdza w swoich rolach, nawet wtedy, gdy sama produkcja okazuje się szmirą, jak serial Black Box. O Abigail mógłbym napisać wiele, ale jej geniusz samemu można sprawdzić w Rectify, gdzie jest istnym wulkanem emocji. A jeśli chodzi o Leven Rambin, to przypadek podobny jak z Vaughnem + uroda, która może zostać wykorzystana. Przypomnę, że ona tak jak Alexandra Daddario, zagrała w Percym Jacksonie i nigdy wcześniej nie pojawiła się nago przed ekranem (no ale była współposzkodowaną w Fappeningu). Myślę, że pójdzie śladami koleżanki z planu.
Kolejny kanał na YT, gdzie legalnie i za darmo można obejrzeć filmy:
http://www.kinopraha.pl/sala-kinowa
http://www.youtube.com/user/SalaKinowa
Też dołączam do grona rozczarowanych. Mimo że nawet dobrze się go chwilami oglądało, to jednak zabrakło mi w tym filmie… bohatera. W napisach końcowych jako pierwszy jest wymieniony Andy Serkis, więc należy uznać, że to Caesar miał być protagonistą. Ale niestety, już pomijam fakt, że ciężko przejąć się losami małpy, to na dodatek jej zachowanie było zbyt przewidywalne. Jeśli wiedzieliście, jak się skończy powoli wymawiany przez Ceasara one-liner, to zapewne rozumiecie, co mam na myśli.
Na plus zasługuje pomysł konfliktu wśród małp i rozterki dowodzącej małpy. Niemniej jednak zostały one i tak potraktowane zbyt zerojedynkowo. Oczywiście, dalej nie pojmuję, jak uzbrojeni ludzie pozwolili się wyplenić małpom.
Dubbing – największe przekleństwo filmów w ogóle. Do spółki z lektorem. No ale jak rodzice z dziećmi się wybierają, to opcja z napisami odpada.
Podziwiam ludzi, którzy produkcje Asylum są w stanie obejrzeć na trzeźwo lub bez przewijania. Realizacyjnie pilot leżał, czego kwintesencją jest montaż w scenie z dzieckiem zombie.
Oceny Homeland nie zmieniałem od pierwszego sezonu. Ostateczne oceny serialom wystawiam, gdy się kończą, albo je porzucam, tak więc na pewno Homeland jeszcze straci, o to się nie martw ;) A poza tym, kontrargument w dyskusji, który nie dotyczy tematu, jest z kategorii tych najtańszych.
Wierzysz, że serii dadzą spokój, jeśli swoje w box office zrobi? Jakkolwiek nazwą następny film – prequelem, sequelem czy spin-offem – tak tej serii producenci nie zostawią.
Przyjemny serial medyczny – Seriali medycznych telewizja już naprodukowała wiele. Więc czym ten wyróżnia się od innych? W zasadzie to niczym, ale jest lekki i przyjemny, więc po ciężkim dniu można się przy nim zrelaksować.
Proszę czekać…