Aktywność

Kolejki w treściach FDB.PL

> Grzegorz_Derebecki o 2018-12-11 14:08 napisał:
> Poprawność powyżej 95% jest ok :)

Kilka % robi tutaj akurat ogromną różnicę. Dopiero powyżej 99% jest OK. 95% jest wynikiem bardzo słabym (średnio w każdej 20-osobowej obsadzie ma się jedno odrzucenie).

Ballada o Busterze Scruggsie (2018)

Ciekawy, ale sprawia wrażenie niespójnego. Każda z historii jest interesująca i czuję, że niektóre bardziej bym docenił, gdybym je oglądał osobno (chodzi mi głównie o dwie ostatnie, które nie są tak intensywne jak poprzednie). Oczywiście rozumiem, że widz miał przeskakiwać z jednej emocji na drugą, ale efekt jest tylko "ok". Zachwyca za to strona wizualna, bo produkcja niesamowicie cieszy oko plenerami i kompozycją.

co powiecie na GRY? FILMY

Nie do końca. Cena to odpowiednik 60$/60 ojro, które jest standardową ceną za grę AAA za granicą od naprawdę wielu lat i jak się w tych walutach zarabia, to gra premierowa ceny zaporowej nie ma. Problemem są DRM w formie klucza, bo jakby wciąż u nas gra kosztowała na premierę 120 zł, to skupowaliby je za granicą u nas i odsprzedawali z zyskiem u siebie. Rozwiązaniem jest zrobić tak, jak u Ruskich, gdzie klucze mają blokadę regionalną, przez co ceny gier u nich są znacznie tańsze, ale Polska jest postrzegana jako część "bogatej Europy" i nikt na to, jak słaba jest nasza waluta nie patrzy.

co powiecie na GRY? FILMY

> ZSGifMan o 2018-11-29 04:16 napisał:
> A jak się Wam podobają ceny owych gier?
> Nie macie przypadkiem wrażenia, że są nieproporcjonalnie wysokie w porównaniu do
> innych produktów i ktoś Was ładuje w…? :P
>
>

Jak ktoś kupuje na premierę pudełko w sklepie stacjonarnym, to jasne, że jest drogo (np. 240 zł za najtańszego pudełkowego Just Cause 4 vs 170 za najtańszą wersję cyfrową).

Ale jak ktoś nie ma parcia na nowości, to gra za grosze. Sam od kilku lat jadę głównie na grach z bundli (zwłaszcza ostatnio Humble Monthly), okazyjnie dokupując co ciekawsze produkcje, jak są akurat w promocji za jakieś 20-25 zł. Zwłaszcza że rozwój branży growej ostatnimi laty rozwija się nieznacznie i jak dziś grasz w produkcję sprzed 2 lat, to praktycznie tego nie odczuwasz.

Gry też bardzo szybko tanieją. Kilka miesięcy i -50% ceny premierowej.

Nocna jazda (2017)

Pozytywna komedia z bardzo fajnym duetem w głównych rolach. Fabuła nieskomplikowana, humor dość prosty – fajne, jak ma się ochotę na coś lekkiego. Bałem się trochę, że całość zakończy się jak w tandetnych komediach romantycznych, ale na szczęście tak się nie stało.

Rail Wars! (2014 - 2014)

Chała. Na początku takie "Kryminalne zagadki Kolei Państwowych", i to jeszcze od biedy mogłoby być zdatne do oglądania, ale szybko staje się to tylko tłem dla tandetnej haremówki z masą wciskanych na siłę żenująco-idiotycznych scen z fanserwisem. Może gdyby główny bohater nie był taką pierdołą bez grama charyzmy, to odbiór byłby trochę inny, ale jest jak jest. Strata czasu.

Snowpiercer: Arka przyszłości (2013)

Fajnie się to ogląda za sprawą niezłego tempa, dużej ilości akcji i lekkostrawnej kiczowatości, która tutaj stanowi sporą zaletę. Doskwiera, że co chwilę trzeba przymykać mocno oko na znikomą ilość sensu całej historii (z zakończeniem na czele), ale mimo to rozrywka jest bardzo przyzwoita. Oczywiście można sobie rozpatrywać ten film głównie jako metaforę i jaki to on nie ambitny, bo podziały społeczne, bo ucisk, bo dążenie do wolności, bo to, bo sro, ale fabuła jest zbyt głupiutka, by traktować to wszystko poważnie. Mimo wszystko polecam jako film "do piwa".

Polećcie serial FILMY

Ten Nawiedzony dom wygląda ciekawie. Jak historia jest skończona, to może zerknę. Jeszcze ci Piraci wyglądają zachęcająco.

Niepokój (2007)

Okno na podwórze w wersji nieznośnie młodzieżowej. Bezpośrednio po seansie na chwilę ma się wrażenie, że było to niezły thriller, ale to tylko za sprawą ostatnich 30 minut, gdzie film nagle nabiera tempa. Cała reszta tej produkcji jest jednak beznadziejna. Na pierwszym planie jest nie śledzenie domniemanego mordercy, ale nastoletnie dramaty zmiksowane z żenującym wątkiem romantycznym. Twórcy tego dzieła chyba sami nie wiedzieli, jaki gatunek filmowy tworzą, więc zrobili każdy… i żaden.

Errementari: kowal i diabeł (2017)

Niezła mroczna baśń. Miałem dać 6, ale scena u wrót do piekła jest tak fajnie zrobiona, że daję oczko w górę.

Proszę czekać…