Pomysł na to, by nawiązywać do różnych mang, anime i gier, jest spoko. Gorzej z wykonaniem. Początkowe odcinki są strasznie nudne. Potem jest kilka na poziomie zdatnym do oglądania, ale dwa ostatnie to znowu padaka. Bohaterek jest za dużo; nie pamiętam nawet, jak się większość z nich nazywała. Fabuła… jest. Razi też bardzo niskobudżetowa strona wizualna.
Tak się zastanawiam, czy jest choć jedna osoba, którą szczerze interesuje, kto akurat w danym filmie operował dronem. Albo: "Nie mogę się doczekać, aż ten film wejdzie do kin. W ekipie jest mój ulubiony klapser".
Jedna z tych głupkowatych komedii, które jednocześnie bawią i chwilami wzbudzają politowanie. Humor jest niskich lotów, ale nie wydaje mi się tak rynsztokowy, jak sugerują opinie w sieci (albo po prostu ja widziałem już za dużo filmów, gdzie szambo wybijało jak gejzer). W każdym razie ja tam lubię się raz na jakiś czas przy czymś takim odmóżdżyć.
Nuda i sztampa, a bohaterowie tak irytują, że widz automatycznie kibicuje psychopacie. Oczywiście jest też masa fabularnych głupot, co w sumie jest standardem w niskich lotów slasherach.
Fajna nowość. Jedna z podstawowych funkcjonalności, których od zawsze brakowało. Podoba mi się też sugestia ar23s odnośnie plusów i minusów.
Ciekawy koncept (a przynajmniej ja nie przypominam sobie czegoś podobnego). Sama fabuła nie nudzi, nawet intryguje, ale mimo wszystko zostawia po sobie wrażenie zmarnowanego potencjału.
Całkiem ciekawa bajka dla młodszego widza. Choć prosta wizualnie, to mimo wszystko miła dla oka. Fabuła nieskomplikowana, podobnie jak płynący z niej morał, co tutaj stanowi zaletę. Główna bohaterka też sympatyczna. Tak se wypada polski dubbing, często sztucznie (choć jak spojrzeć pod kątem, że zaangażowano do niego dzieci, to wyszło nie tak źle).