Czarna Pantera 2018

Black Panther

T’Challa po śmierci swojego ojca, króla Wakandy, wraca do rodzinnego kraju, by objąć tron. Wkrótce Wakanda zostaje napadnięta przez dawnego wroga. W obliczu niebezpieczeństwa młody władca zbiera sojuszników i robi wszystko, aby pokonać groźnego przeciwnika i ochronić swój dotąd pozostający w izolacji lud, jego kulturę i całą… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

W Kinie

Cinema City Arkadia, Warszawa, 11:20 repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 11 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 55 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Chadwick Boseman
jako Czarna Pantera
Michael B. Jordan
jako Erik Killmonger
Lupita Nyong'o
jako Nakia
Danai Gurira
jako Okoye
Martin Freeman
jako Everett K. Ross
Daniel Kaluuya
jako W'Kabi
Letitia Wright
jako Shuri
Winston Duke
jako M'Baku
Sterling K. Brown
jako N'Jobu
Angela Bassett
jako Ramonda
Forest Whitaker
jako Zuri
Andy Serkis
jako Ulysses Klaue

Fabuła

T’Challa po śmierci swojego ojca, króla Wakandy, wraca do rodzinnego kraju, by objąć tron. Wkrótce Wakanda zostaje napadnięta przez dawnego wroga. W obliczu niebezpieczeństwa młody władca zbiera sojuszników i robi wszystko, aby pokonać groźnego przeciwnika i ochronić swój dotąd pozostający w izolacji lud, jego kulturę i całą wysoce rozwiniętą technologicznie cywilizację. By udowodnić, że jest godzien miana króla, T’Challa jako Czarna Pantera staje w obronie nie tylko swojej ojczyzny, ale i całego świata. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Sci-Fi, Przygodowy
Słowa kluczowe
morderstwo, na podstawie komiksu, superbohater, kostium zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-02-14 (kino), 2018-01-29 (świat)
Dystrybutor
Disney
Wytwórnia
Marvel Studios
Walt Disney Pictures
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 13 lat
Czas trwania
135 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 77 wiadomości

Recenzje

Torpeda wyobraźni, ale nie unika wejścia w popkulturową, nie idącą głęboką, ale obecną dyskusję o przepaści między rasami, krajami. Pozostaje w tym wszystkich rasowym kinem akcji i rozrywką. 6

Film, który chce być Sci-Fi, mierzyć różne ciekawe ubranka formalne i nie mówić akcji stop niemalże nigdy, chce być jednocześnie jakąś wypowiedzią odnoszącą do świata aktualnego – ziemskiego. Czarna Pantera forsuje świat stworzony, pełen werwy, energii i zaspokajający najbardziej wytężających wzrok w poszukiwaniu zróżnicowanych zagrywek wizualnych, widzów. Jednocześnie tworzy rozpustny świat, ale komentuje ten już istniejący – nasz. Nie ma w tym kinie całkowitej lekkości i obojętności oraz kabaretu przemocy. Jest pewna alegoria w tej świetnej przygodzie, ale bez nieznośnie wypiętej piersi.

Historia opowiada kiedy na miejscu ojca, króla krainy Wakanda, zasiada jego syn – Książę T’Chall. Dostaje on strój Czarnej Pantery oraz zaczyna być odpowiedzialny za prowadzenie rządów w kraju odseparowanym od reszty z wielu powodów. Przede wszystkim – Wakanda ukrywa swój rozwój technologiczny przed innymi. Te natomiast żyją w przekonaniu, stereotypowym myśleniu, że to kraj będący daleko w tyle, który nie ma nic do zaoferowaniu „bogatym i białym”, gdzie to oni gonią panów w krawatach na boso. Nie brzmi, jak fabuła kina Marvela, prawda? Spokojnie. To nie jest tylko popkulturowy prztyczek w nos dla świata za to, że ziemia mimo bycia wspólną planetą – nie ma nic wspólnego z podziałem, współpracą. Nieważne, że z kimś ją dzieli.

Czarna pantera jest doskonałą i brawurową historią pełną świetnie nakręconych scen batalistycznych, żadnego watowania, wypychania postaci albo wpychania nam kitu. Jesteśmy świadkami prawdziwego zapału w budowaniu różnych scenerii, wznoszenia przestrzeni i prowadzenia wątków, nienadmiernie skomplikowanych, ale też nie pretekstowych. Tron chce przejąć, żądny zemsty za ojca, Killmonger, który przez większość życia szkolił się, walczył, by zobaczyć Wakandę po raz pierwszy i od razu przejąć. Staje do walki z obecnym królem, który ma zupełnie inne praktyki i podejście do krainy – nie chce by w jej rzekach płynęła krew.

Ta fabuła bulgocze od pomysłów, żaru i nie unika również przemocy. Nie kantuje w swoim opowiadaniu. Jest fair wobec widza. Zapewnia mu mnóstwo rozrywki i nie traci kondycji przez cały czas trwania filmu, ale też forsuje filozofię pacyfizmu, pokoju i zmniejszania przepaści pomiędzy krajami na świecie. Co nie znaczy, że to historia tak naprawdę o słodkim kotku. Mimo, że wątek zostaje liźnięty, nie jest niestrawnym siłowym wtrąceniem, udawanym zaangażowaniem, by zrobić coś więcej z filmu, niż ekspresyjną i epicką bijatykę, pełną zabawek i gadżetów. Jest czymś więcej. Dużo kopie, strzela, ale mówi coś więcej, niż: do ataku! Pręży też mózg, a nie muskuły.

Czarna pantera to historia walki światów, ale też idei, podana w wybuchowej formie, której dziur nie można zarzucić. Nie bawi się w wiercenie w kulturach i ich komunikacji do samej miazgi, ale też nie tylko pokazuje jak jeden drugiego rozwala na miazgę. Czarna pantera ma ogromne pazury!

0 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Aby przygotować się do swojej roli, Michael B. Jordan trzymał się sam, gdy był na planie. Twierdził, że jego postać Killmongera jest zdystansowana i pozostaje w konflikcie z innymi postaciami. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 3 powiązane

Komentarze 5

i_darek1x 2018-03-07 4

Chyba najbardziej zadowoleni z filmu są czarni ? Ten film to nic innego jak pomieszanie z poplątaniem kilku gatunków . Trochę tego i owego . Osobiście jakoś mnie nie zachwycił ? Może za dużo czarnego ? ;) Ogólnie szału nie ma !

Khaosth 2018-03-01 8

7,5 // Liczyłem na ciekawszy konflikt polityczny i Ullysesa jako głównego wroga, ale spora dawka akcji, egzotyki i łamanej angielszczyzny zapewniają sporo frajd

Mrozikos667 2018-02-19 8

Sceny akcji w sumie niczego nie urywają, a mimo to mamy dobry film akcji. Bo ma kozackiego villaina (w końcu!) i jest autentycznie o czymś (w końcu!).

Redox 2014-11-18 6

Czarna pantera – Mimo, że w uniwersum Marvela występowało wielu czarnych aktorów, to dopiero pierwszy film Marvela z główną rolą Afroamerykanina. Wcześniej widzieliśmy m.in. Idrisa Elbę jako Heimdalla w Thorze czy Anthony’ego Mackie’ego jako Falcona.

Dobry wybór Bosemana na tytułową postać. Jedyne co mnie martwi to nazwisko Aviego Arada wśród producentów filmu.

Redox 2018-04-16 6

Ciekawe przedstawienie Wakandy, interesujący villan w wykonaniu Jordana z prawdziwą motywacją kontrastuje ze schematami Marvela z oczywistą bitwą na końcu.

Współtworzą