Aktywność

Piła II (2005)

W zasadzie stawiam ten film na równi z "jedynką". Co prawda nie znajdę w nim aż tak zaskakującego momentu jak końcówka części pierwszej, jednak fabuła jako całość nie tylko trzymała mnie bardziej w napięciu, ale i rzadziej miałem wrażenie, że ledwo to się wszystko klei.

Piła (2004)

Co by nie mówić, film zapada w pamięć. Głównie przez atmosferę obskurnego pomieszczenia, w którym zamknięci są główni bohaterowie, oraz zaskakującą końcówkę. Cała reszta, zwłaszcza policyjne śledztwo, prowadzona jest po linii najmniejszego oporu, ale mimo wszystko film całkiem nieźle trzyma w napięciu.

Strangers 3 (2026)

No i domknięto historię, jednocześnie objaśniając genezę tego wszystkiego. Nie jest źle, choć to rozrywka spod szyldu "myślenie niewskazane", bo fabuła jest BARDZO grubymi nićmi szyta. W każdym razie nie nudziłem się i dużo gorszych tytułów o tej tematyce widziałem. Ba, wiele głupszych filmów uchodzi dziś za klasyki, a temu mam wrażenie zbytnio się oberwało za byciem (chyba) rebootem.

Strangers 2 (2025)

Część druga wydaje mi się nieco lepsza od poprzedniczki, chyba głównie dlatego, że nie musi się rozkręcać i niemal cały czas coś się dzieje. W związku z tym ogląda się nieźle i w kategorii odmóżdżającej rozrywki spisuje się nie najgorzej. Jednak moje nadzieje na to, że będzie tu nieco mniej głupot niż w części pierwszej zostały zniwelowane już po scenie ucieczki ze szpitala na początku. A akcja z dzikiem to już w ogóle parodia.

Przyjemny film. Sporo się dzieje, od początku do samego końca, a fabuła nie przynudza (choć bardzo często poczynania postaci wydawały mi się bardzo nielogiczne). Na uwagę zasługuje fakt, że jest to zalążek filmowej kariery ślicznej Maureen O’Hary.

Strangers (2024)

Obejrzeć się da, ale to w zasadzie kolejny film o psychopatach na jakimś zadupiu. Coś podobnego każdy widział już nie raz, nie dwa. To, co wyprawiają główni bohaterowie, nierzadko woła o pomstę do nieba. Głupota goni głupotę. No i czuć, że to pierwsza część, bo praktycznie nic nie zostało wyjaśnione. Zaznaczam, że nie widziałem wersji z 2008 roku, więc nie mam porównania.

Heart Eyes (2025)

Po akcji w pierwszych minutach trochę za długo trzeba czekać, aż coś się w końcu zacznie dziać, ale potem jest już okej. Ot, film o mordercy z przymrużeniem oka, z niewymagającą, odmóżdżającą fabułką i przemocą dla samej przemocy. Główna bohaterka była nieco irytująca.

Ucieczka (2016)

Kobieta zamknięta w niemal pustym pokoju próbuje ogarnąć, o co chodzi porywaczom. Sam koncept nie jest zły, z początku intryguje, ale jego wykonanie pozostawia bardzo wiele do życzenia. To, co dzieje się na ekranie, wydaje się mocno głupie, a jak już przychodzi kulminacja i dowiadujemy się, o co w tym wszystkim chodziło, to całość wydaje się jeszcze głupsza. Da się obejrzeć do końca, ale ogólnie nie polecam.

Nie zaprzeczę, że film potrafi trzymać w napięciu, ale jeśli zastanowić się później, jak przekombinowane było całe to przedsięwzięcie, to całość wydaje się "trochę" głupia. No ale ogląda się dobrze, a to najważniejsze.

Nic ciekawego. Kobieta otrzymuje przeklęte pudełko i żeby przeżyć, musi umieścić w nim 3 konkretne przedmioty. Tylko że jest to przedstawione mocno głupio, a fabuła z braku sensownego pomysłu na siebie rzuca jumpscare’ami i denną przemocą.