I ma rację, a babsko kłamie jak z nut, że nie zna pierwowzoru. Jeszcze jakby to była jakaś niszowa książka, to ok, ale Battle Royale to bardzo znana pozycja. I głupio z jej strony, bo "Igrzyska" nie są plagiatem – są jedynie ewidentnie inspirowane, a w tym nic złego nie ma, a ona idzie w zaparte.
Pozytywnie się zaskoczyłem. Całkiem świeże spojrzenie na klasyczną historię. Do tego bardzo dobra gra aktorska i cała masa przyjemnych dla oka kadrów (mimo że sporo z nich wygląda dość sztucznie).
W porządku. Film o dość nieskomplikowanej fabule, ale mimo wszystko potrafiący trzymać w napięciu. Sporo się dzieje, nie zamula.
W sumie jestem za. Wśród tych wszystkich pomysłów, to programy TV najmniej odbiegają tematyką od tego, co już tu jest. Mnie te programy raczej nie interesują, ale jeśli są osoby chcące i nich dyskutować, oceniać etc, to nie widzę przeszkód.
@dharus Mam to samo. Pamiętam w sumie głównie to, że serial wiele stracił, gdy głównymi bohaterami przestały być dzieci, a "zastąpili" ich młodzi dorośli z dziwnymi fryzurami.
Beznadzieja, ale tak to jest, jak się próbuje robić film o wszystkim, to koniec końców wychodzi o kompletnie niczym. Fabuła to jeden wielki chaos. Aż się zastanawiam, czy sam autor scenariusza wie, o czym ten cały galimatias w ogóle jest. Dużo postaci i ciągłego przeskakiwania między nimi; dużo wątków, które kiepsko się ze sobą zazębiają; dużo niewiadomych, które pozostają bez jasnego wyjaśnienia…
Pomysł na fabułę jest nawet okej, tyle że na pomyśle się skończyło i w filmie ciągle wieje nudą. Niby horror komediowy, ale tak naprawdę ani z tego horror, ani komedia. Na siłę do zalet można zaliczyć możliwość żartobliwego powiedzenia komuś, że wczoraj wieczorem oglądało się "Porno".
Chyba spodziewałem się, że to będzie coś innego… ale kurde, całkiem strawne i w miarę oryginalne filmidło. Taki thriller familijny sci-fi… ale jest kilka scen zdecydowanie nie dla dzieci. Sporo tu komedii (zamierzonej, co istotne), ogląda się bardzo lekko. Twórcy ewidentnie nie chcieli stworzyć poważnego kina. Jak ktoś (jak w sumie ja) usiadł do tego z nadzieją, że będzie to straszna produkcja, to pod tym kątem czego go zapewne zawód, ale ogląda się to po prostu fajnie.
Całkiem w porządku; osobliwa wyprawa staje się coraz bardziej osobliwa. Nawet nieźle trzyma w napięciu, klimat jakiś tam jest. Jednakże końcówka taka se, a zachowanie bohaterów miejscami mocno sprzeczne z logiką.
Dobry film o rozbitkach. Czuć beznadzieję sytuacji i różnorakie emocje między bohaterami, które z czasem wyraźnie eskalują. Poza tym sporo przyjemnych dla oka ujęć, zwłaszcza jak ktoś lubi takie odludne klimaty. Warte obejrzenia.
Proszę czekać…