Hamburgeryzacja znanych mang/anime nigdy nie wychodziła na dobre. Z zapowiadanym aktorskim Akirą będzie tak samo. Podobny los czeka powstające Death Note, które sam skreśliłem, jak tylko zobaczyłem jakiegoś murzynka w roli L. A później wielkie zdziwienie, że nie przyciągnęło widowni.
Naprawdę fajny film, który wciąż ogląda się bardzo przyjemnie. Sporo ciekawych scen. Przed seansem myślałem, że więcej tu będzie tytułowej narzeczonej (większość filmu to dalsza historia potwora z pierwszej części), jednak ani trochę nie ujmuje to filmowi. 7+/10
Słabe to. Nie czuć żadnej chemii między bohaterami. Genevieve była irytująca, a Greg to postać rekordowo nijaka. Fabuła w żadnym momencie nie zaskakuje, po 5 minutach wszystko jest oczywiste. Komedia też z tego żadna, nie polecam.
Jak masz abonament na Netflixie, to możesz zerknąć, czy gdzieś tam na początku nie wyświetla się tytuł. Jeśli nie, to też w ciemno bym dał ten z imdb na oryginalny, a ten z Netlixa jako alternatywę (może warto przedyskutować dodanie atrybutu "tytuł VOD"?).
Jeśli chodzi o inne przypadki, to sama musisz czasem zdecydować, który tytuł jest poprawniejszy. Jak dodaję japońskie bajki, to tytuł z imdb daję zwykle na alternatywę, a tytuł oryginalny biorę z bardziej wiarygodnego źródła. Ważne, by zapobiec ewentualnemu powstaniu dubla.
Są tu w sumie użytkownicy mający taki system oceniania (10/10 – podobało mi się, 1/10 – nie podobało, a oceny od 2 do 9 nie istnieją). :P
Dłużył mi się. 3/4 filmu to sceny albo bez szerszego kontekstu, albo kompletnie denne (z wątkiem romantycznym na czele). Końcówka, choć ładnie zrealizowana, trąci jak dla mnie głupotą. Do zalet zaliczę momentami bardzo ładne ujęcia i Fondę w głównej roli.
> Elizabeth_Linton o 2017-02-27 04:23 napisał:
> Oscary, kategorie do dodania:
>
> Najlepsza scenografia – filmy czarno-białe lub kolorowe
> Najlepsze kostiumy – filmy czarno-białe lub kolorowe
>
> http://www.imdb.com/event/ev0000003/1959?ref_=ttawd_ev_1
>
Możesz to spokojnie dodać jako normalną scenografię i kostiumy, jak zrobili na Wiki.
https://en.wikipedia.org/wiki/31st_Academy_Awards#Awards
Jeśli koniecznie chcesz zaznaczyć, że wrzucono do jednego wora filmy czarno-białe i kolorowe, możesz uwzględnić to w informacjach uzupełniających.
Bardzo fajnie się oglądało. Przez cały seans czuć, że odpowiada za to reżyser Szóstego zmysłu. Tak samo zbudowany jest na nieobfitujących w cięcia i dynamikę scenach połączonych z oszczędnością dialogów i muzyki. Fabuła zaciekawiła mnie bardzo, a końcówka nawet zaskoczyła. Willis i L. Jackson też świetni.
Proszę czekać…