Aktywność

Akademia Policyjna: Misja do Moskwy (1994)

Słabizna, jedyna część, przy której nie spędziłem miło czasu. Ze starej ekipy został już mało kto, a Akademia w skrajnie okrojonym składzie to już nie to samo. Gagi nie śmieszą, a fabuła nie ciekawi.

Akademia Policyjna 5: Misja w Miami Beach (1988)

Trochę czuć brak Mahoneya i Zeda, ale reszta pozostała, więc wciąż ogląda się fajnie i można się uśmiechnąć. Żartów z Harrisa nigdy za mało.

Telewizyjny upadek technologii 3D

Dobrze, że to zdechło. Jakiś czas temu moda na 3D przerzuciła się na branżę grową, gdzie jest wysyp gogli VR i wyrobów gropodobnych na nie przeznaczonych. Jednocześnie jedynymi entuzjastami tego zdają się być twórcy tej technologii. xD

Akademia Policyjna 4: Patrol obywatelski (1987)

Część wyraźnie gorsza od pierwszych trzech, ale mimo wszystko wciąż jest wesoło.

Tragiczna pomyłka (2016)

Telewizyjne filmidło pozbawione logiki. Sprawia wrażenie odcinka jakiegoś bieda-procedurala. Oglądanie męczy, a główna bohaterka irytuje.

Bociany (2016)

Coraz słabsze te bajki robią. Bohaterowie są nudni, fabuła nie ciekawi, a humoru jak na lekarstwo. Chciałem dać 4, ale za dostarczenie na końcu dzieciaka gejom daję jeszcze ocenę w dół (homofobem nie jestem, ale jakieś granice są…).

Szósty zmysł (1999)

Decydując się wczoraj na ponowny seans, trochę się bałem, że wrzucę ten film do grona tych, które są wysoko oceniane jedynie przez pryzmat zakończenia. Okazało się, że zupełnie niesłusznie, bo nawet znając fabułę, ogląda się go z wielką przyjemnością (choć trochę automatycznie włączał mi się syndrom wyszukiwania błędów i niespójności). Nie brakuje bardzo dobrych scen, a duet Willis-Osment wypada rewelacyjnie.

Papierowy bokser (2016)

Przy końcówce trochę przedobrzyli z chęcią wzruszenia widza, ale ogólnie dramat na plus.

Wigilijny show (1988)

Fajna komedia na bazie Opowieści wigilijnej. Bill Murray jest świetny, jak zawsze zresztą, ale i postacie drugoplanowe nie są jedynie dodatkiem. Śmieszy, ciekawi, wzrusza. Polecam, 7+/10.

Proszę czekać…