Dobry reżyser i scenarzysta. Nie wszystko mu wyszło, jak dla mnie oczywiście, na przykład Scott Pilgrim kontra świat, no ale jest kilka perełek, jak Baby Driver czy Przygody Tintina. Ogólnie 7 / 10.
Komedia rozwija się dość powoli. Początek może zniechęcić. Ale warto obejrzeć. Co prawda dzisiaj obejrzałem po dłuższym czasie i już trochę nie to. Nadal jednak warto. :)
Średni aktor. Kojarzę go z kilku epizodycznych ról. Zdaje się, że głównie serialowy. Ani nie przeszkadza i nie denerwuje, ani też nie zaskakuje czymś wybitnym.
No i Brad ma rację i tak trzymać. Paul Thomas Anderson może bardzo płodny reżysersko nie jest, ale wychodzą wspaniałe produkcje. Że wspomnę chociażby rewelacyjną Magnolię. Życzę Bradowi z całego serca współpracy z tym bardzo dobrym reżyserem.
Do trech razy sztuka i się udało, dno osiągnięte. :-) Ale to było do przewidzenia, już się to zaczęło w jedynce. Gratuluję twórcom wytrwałości i Zacowi też.
No po co to, na co. Jedynka była bardzo słaba i to samo jest z dwójką. Niski poziom musicalowy. W zasadzie to się nie powinno nazywać musical. Powtórka ze słabej rozrywki.
Żenująco słabe. Poziom muzyczny tragiczny, żadnego tu czaru nie ma, klimatu. Musical nie jest moim ulubionym gatunkiem, no ale są klasyczne już produkcje, które zawsze z chęcią obejrzę. Do tego zero jakiejś historii.
Bardzo się zainteresowałem tym reżyserem. Zresztą także scenarzystą swoich filmów i cała masa innych zawodów. Zaintrygowała mnie Opona i mam zamiar zrobić sobie przegląd jego filmów. To chyba taki pozytywny wariat, a ja lubię takich.
Nie jestem informatykiem i znam się tylko na obsłudze komputera. Tyle o ile mi jest przydatne. Więc film mi się dobrze oglądało i nawet jak były jakieś bzdury hakerskie, to ja ich nie rozpoznałem. :) Ważne, że przyjemnie się ogląda.
Nie no pomysł niesamowity. Zaintrygował mnie polski tytuł (jak zwykle rozszerzony) i zajrzałem w profil filmu i przeczytałem opis. Ale jaja, sobie pomyślałem i dodałem do listy do obejrzenia. :)
Proszę czekać…