Aktywność

Kot (2003)

To jakiś koszmar. Widziałem różne głupoty na ekranie, ale ta jest specjalnego rodzaju. Jak to jest film familijny dla dzieci, to chyba tylko w celu ogłupiania. I jeszcze fantasy. Kpina jakaś. Do tego koszmarny dubbing. Zdecydowanie odradzam.

Lassie (1994)

Całkiem niezły film familijny z serii tych o psie Lassie. Miejscami nawet mnie lekko wzruszył. Na wielką uwagę zasługuje młody Tom Guiry, który zagrał młodego Mata. Przyjemny seans.

Miłość i manicure (2022)

Takie tam romansidło, mnie trochę wynudziło. Najgorzej nie jest, obejrzeć można, szału nie ma. No ale moja ocena mocno subiektywna, bo ja za tym gatunkiem nie przepadam i mam co do niego wysokie wymagania.

Subiektywny RANKING filmów z serii "Mission: Impossible" - od najgorszego do najlepszego!

Ciekawe zestawienie. Kuecze, nie zdawałem sobie sprawy, że aż tyle części serii powstało. :/ Generalnie cała saga jest u mnie dobrze oceniana, ale największy sentyment mam do jedynki. Trójka też jest dość wysoko. Rogue Nation odrobinę niżej od reszty części, które oglądałem.

Kowboju, do dzieła! (1965)

"Przecież jest pan szeryfem. Nie, nie jestem szeryfem, jestem specjalistą od wodociągów i ścieków" :-) Bardzo zabawny western. Dość nietypowy. Ogląda się fajnie. Komedia pomyłek, a to za sprawą niejakiego inspektora sanitarnego Marshala. :)

Jarhead: Prawo powrotu (2019)

Film można obejrzeć spokojnie, chociaż produkcja jest bardzo przeciętna. Kino wojenne to dla mnie za bardzo nie jest już. Pierwszy Jarhead z Jakiem Gyllenhaalem takowym był. Ale spokojnie na luziku do seansu można zasiąść.

Wniebowzięci (1973)

Film odświeżyłem sobie wczoraj po latach i jak dla mnie nic na swojej wartości nie stracił. Jeden z najlepszych duetów męskich w kinie. Do teo rewelacyjne dialogi i ten niesamowity klimat nic nie dziania się. Klasyka!

Smak zemsty. Peppermint (2018)

Już nie marudźcie, ogląda się całkiem nieźle. Wiem, że masa niemożliwych sytuacji. Jedna babka rozwala całą wielką mafię kartelowską. No ale scenariusz słaby niestety. Dlatego ocena średnia.

Émile Zola

@BBi No ja niżej napisałem, że egzystencjalizm, ale faktycznie naturalizm. Ale polecam Emila Zegadłowicza (Zmory, Motory), który podobno w pewnym stopniu wzorował się na Zoli.

Proszę czekać…