Człowiek z Rio, no to sobie tytuł wymyślili. Olejek goździkowy. W sumie nie najgorszy pomysł z tym olejkiem i meszkami. Dobrze pokazuje ludzką ciemnotę i to jedna z głównych zalet tego odcinka.
Wprowadzenie Pieczyńskiej (już dużo wcześniej( do serialu jako nowej burmistrzyni dużo dało na plus. Ożywiło. Rada jak to rada zamiast się skupić na opozycji wobec burmistrzyni kłoci się. Tak to u nas jest. Niezły odcinek. Coraz bardziej mi się ten serial podoba.
Dlaczego ten Pluskwa nie da sobie spokoju z tą niezrównoważoną kobietą Natalią. Na prawdę czasami te sytuacje są denerwujące. Przynajmniej dla mnie. Gnojek szantażuje nagraniami. Przynajmniej dostał w mordę. Dość ciekawy odcinek.
Okazuje się, że zawód prostytutki może być bardzo niebezpieczny. Niezła ściema detektywów, by założyć gościowi pluskwę. A gość niezły psychol morderca. Niezły odcinek.
Kobieta boi się, że mąż gwałciciel nieletniej (podobno) po wyjściu z więzienia zagraża jej córkom, a tu niespodzianka. Siostra wariatka. Ciekawy odcinek.
Ci policjanci z komendy w Sandomierzu to żadnych dyżurów nie mają? Czy za mało ich? Wiecznie ktoś jest odrywany od jakiejś swojej sprawy, bo zabójstwo, jakby nie mógł ktoś inny tam pojechać i to jeszcze Marczak, który jest zwykłym gliną. Marczak i Gibalski to już dawno awanse powinni mieć. :-) A koledze Marczakowi radzę pogonić tą zaborczą kobietę. Też sobie wybrankę znalazł. Takie tam moje rozmyślania, a odcinek dość słaby.
W końcu i ja zmusiłem się do obejrzenia tego czegoś. Przyznaję się bez bicia, że lekko przewijając, bo nie dało się inaczej. Nie dość, że cała historia zamachu jest bzdurna, to film jest po prostu katastrofą w sensie wykonania.
Ciągle wyłapuję jakieś dziwne sytuacje w tym serialu. Na przykład, dziewczyna ma alibi w ciągu dnia, ale wypuszczą ją ran na następny dzień. :) Ładna dziewczyna więc się ekipie nie dziwię. :) Odcinek w miarę, nie jest źle.
Sorki, że po tylu latach, ale przeglądając różne filmy, zauważyłem twój wpis. Golem to w żydowskich legendach istota ulepiona z gliny, ożywiana za pomocą kabalistycznych praktyk, najczęściej jako bezmyślny, silny sługa lub obrońca. Najsłynniejsza legenda wiąże go z XVI-wieczną Pragą i rabinem Loewem. Tak więc nie koniecznie kod DNA. Ale może coś inaczej w filmie było, mam na liście do obejrzenia, ale jeszcze nie oglądałem. Jak pokręciłem zwracam honor. :)
Podobał mi się zawsze ten film wyrwany z serialu Czterdziestolatek. Fajne wprowadzenie Ireny Jarockiej, swoją drogą bardzo ładnej piosenkarki. Nie zabrakło też kobiety pracującej.
Proszę czekać…