Zaginięcie nastoletniej córki to zawsze tragedia, szczególnie gdy z pewnych okoliczności wynika, dziecko coś kombinuje niedobrego. Niesamowite rzeczy potrafią małolatom wpaść do głowy.
Tak to jest jak się prowadzi klub nocny, niestety. Coś za coś. A klient takiego klubu też musi uważać i po co on tak w ogóle łazi. Niezły odcinek. Ciekawe, czy to mąż klientki…
Niezły numer z zazdrosną żoną w klubie prostytutek. Bomba u Malanowskiego w paczce, który kabelek? :) Ale nawymyślali. Niestworzone rzeczy w tym odcinku są.
Kreacja jaką stworzył w tym filmie Marek Kondrat to mistrzostwo świata. potwierdza tylko jego aktorski geniusz. Znakomicie mu wtóruje Zbigniew Zamachowski i Renata Dancewicz (uwaga: nie tylko jako piękność i zgrabność). Do tego plejada znakomitych aktorów drugoplanowych i epizodycznych, ale jakże wspaniałych i nie tylko epizodycznych jak Barciś Ferency, czy Globisz. Sam film jest wspaniałą satyrą na głupotę systemu, który można obejść przez własną pomysłowość. Jedna z lepszych polskich komedii lat 90.
Podniosłem ocenę po dzisiejszym obejrzeniu na osiem, nie wiele słabsza od Poszukiwaczy zaginionej arki. Dalej jest ten sam klimat, który stworzyli Harrison Ford i Steven Spielberg.
Odświeżyłem sobie dzisiaj i podnoszę ocenę na 8. Obejrzałem jednym tchem. Film na pewno nie jest schematyczny, jak tu poniżej wyczytałem. Aż dziw że po latach od czasu kręcenie dobrych filmów sensacyjnych powstało coś takiego dobrego. Na pewno jest lepszy od 24 godzin, który nie ma klimatu. A już nie chcę wspomnieć o innych badziewiach kręconych ostatnio. A wiele ich. Proszę nie czytać pewnych komentarzy i sobie spokojnie obejrzeć.
Tylko nieźle, a mistrz mógł historię z potencjałem pociągnąć lepiej. Co mi się podobało to to, że efekty, które były na prawdę znakomite, nie dominowały w całej historii. Sam BFG fajnie wykreowany. Dziewczynka zagrała bardzo dobrze. No i oglądałem z polskim dubbingiem i uwaga po raz pierwszy chyba w tego typu filmie, nie przeszkadzał mi. Nawet się nie kapnąłem, że Wawrzecki podkłada głos pod giganta.. Ale faktycznie film się dłuży. Mimo to nieźle.
Film jest niezły, ale tylko niezły, chociaż jak na Arnolda w późniejszej już erze aktorstwa całkiem dobry. Scenariusz jest dobry w zasadzie, ale wiele sytuacji mocno naciąganych. Arni zagrał przyzwoicie. W każdym razie spokojnie można obejrzeć.
Taki tam sobie film, ani niezły, ani słaby. Średniak. Widziałem gorsze lub podobnej jakości i to uznawane przez wielu za super. Dość słaba jest sama historia. Dialogi przeciętne Mimo wszystko dziwę się ocenom typu 1 czy 2.