Ten film jest po prostu niesamowity. Wspaniale oddane relacje między tym mądrym George Milton (wspaniała kreacja Gary’ego Sinise) i tym prostym Lennie Small (równie wspaniała kreacja Johna Malkovicha). Koniecznie muszę odświeżyć, bo chyba ocena za niska.
Ta komedia jest głupkowata, ale ogląda się w miarę dobrze. Oczywiście za wysokiej oceny dać nie mogę. Największą zaletą jest rewelacyjny Rick Moranis, który po prostu idealnie pasuje do roli wynalazcy – fajtłapy. Mimo wszystko to już nie jedynka.
Jeden z tych pisarzy amerykańskich, których bardzo cenię. Stawiam go w jednym rzędzie z Edgarem Alanem Poe. Wywarł na mnie ogromny wpływ, szczególnie Cthulhu. Nie ma jednak chyba za dużego szczęścia do ekranizacji, poza znakomitymi filmami Stuarta Gordona.
Ilość filmów, w których grał jest zaiste imponująca. I to raczej co najmniej dobre pozycje. Mistrz drugiego planu, czasami wręcz potrafił zaćmić główną obsadę. Plus do tego rewelacyjna rola w Zagubionej autostradzie.
Zupełnie przeciętny z niego i reżyser i scenarzysta. Większość to średnie i zaledwie niezłe produkcje. Jednakże za kilka lekko wybijających się produkcji dałem mu szósteczkę.
Bardzo współczuję :/ Ja unikam jak ognia filmów fabularnych z polskim dubbingiem, animowane to inna bajka. Kiedyś oglądałem ( nie cały, bo nie dałem rady) film z Murphym dubbingowanym przez Zamachowskiego. T już jest zbrodnia. Wiele filmów przez polski dubbing nie obejrzałem w całości.
Zdaję sobie sprawę, że pewne techniki szpiegowskie, mogły się gdy oglądałem film po raz pierwszy wydawać trochę niewiarygodne i przesadzone. Ale dzisiaj to już taki pewien bym nie był, szczególnie jak sobie pomyślę o systemie Pegazus. :) Genialny duet Hackman ze Smithem. Do tego jeszcze bardzo dobry Jon Voight i zresztą cała reszta aktorów. Polecam, jak ktoś nie oglądał.
Że też ja tu swojego komentarza do tej pory nie zostawiłem. A tymczasem geniuszowi się zmarło. Wielka szkoda, wielki żal! Macie rację, że odszedł ze sceny z godnością i zostanie zapamiętany przez potomnych na zawsze.
Wybieram się w piątek do kina. W mojej pipidówie w końcu leci w kinie. Zobaczymy! Mam duże wymagania co do tego filmu, bo wampiry to nie jest mój konik filmowy. Oczywiście opiszę wrażenia.
I była kiedyś ode mnie siódemeczka, ale gdy dooglądałem kolejne sezony, to doszedłem do wniosku, że temat jest niemiłosiernie na siłę ciągnięty. Ale i tak za sam początek pozostaje ocena sześć.
Proszę czekać…