Dziwaczny ten odcinek. Obsada dała radę, ale czegoś w samej historii brakuje. Jak dla mnie oczywiście. Można obejrzeć, ale z doskoku.
Ano tak bywa z powołaniami. Trzeba je po prostu mieć. Dość ciekawy odcinek. Marcin Wojciechowski jako Ludwik dał radę. Sama intryga też niezła.
Nawet ujdzie ten odcinek. Dobre wprowadzenie koni i stadniny. Marczak chyba znalazł drugą połówkę. Tym razem Mamusia Dziubaczka mniej denerwująca i się okazuje, że bardziej myśląca.
Bez dwóch zdań. Swego czasu byłem na premierach kinowych wszystkich części. A były co rok. Czekało się. :) Jak leci w telewizorni, a chyba TVN lubi co jakiś czas puszczać, nie mogę sobie odmówić.
Bardzo nietypowy odcinek. Ładnie się porobiło. Podejrzana o kradzież gospodyni, a tu się okazuje, że synek partnerki. Za tą nietypowość daję spokojnie ocenę pięć.
Ależ ostry odcinek. :-) Szkoda tej Marii. Nawet ciekawy odcinek, w miarę dobrze wyreżyserowany i zagrany. W każdym razie na pewno jeden z lepszych jakie widziałem.
Coraz głupsze te odcinki. Dwóch gliniarzy startuje do koleżanki z pracy. Dialogi słabe i to bardzo. Powprowadzano już wcześniej postacie, które są durnowate. Słabo.
"Proszę pana, u nas wszystkie pokoje są obłożone na dwa tygodnie na przód". :-) Piotr Pręgowski jako Krashan po prostu wymiata. Kolejny rewelacyjny odcinek. A jaki tytuł!
Beznadziejne, miałem nawet chęć dać ocenę 1, no ale od Yrrka trochę lepsze. Ja nie wiem z czego się tu śmiać. Wszystko jest tak sztuczne, że głowa boli. Ale skoro są odbiorcy…
No to już jest tragedia jedna wielka. Kożuchowska się drze przez pół odcinka, Karola widać, że ma już dość tego serialu. O reszcie już nic nie wspomnę. Serial jest już tak na siłę ciągnięty, że płakać się chce.
Proszę czekać…