Przystojniacha był z niego. Aktor w którym mieszała się krew estońska ze szwedzką większą część życia spędził i zagrał w Polsce. Przypomniałem sobie o nim po obejrzeniu "Wilczych ech". Znakomity aktor był.
Trzyma w miarę poziom poprzednich części. Lekko słabiej wyszło, ale nie zmienia to faktu, że ogląda się dobrze. Jak ja lubię tę potworną gromadkę. polski dubbing jak zwykle znakomity.
@Aladyn Tyż prowda. Nie no dwa lata temu mnie lekko poniosło, ale i tak uważam go za znakomitego aktora, a twarz trzeba umieć wykorzystać. Druga sprawa, że miał szczęście trafić na Wernera Herzoga. A co do córki pełna zgoda, też miałem plakat :)
@dawidek98 Cieszę się bardzo, że Ci się podobał. :) Niestety o kolejnych częściach już tyle dobrego powiedzieć nie można. Jednakże musiałbym sobie odświeżyć.
Przyjemnie się ten film ogląda. Trochę akcji, trochę humoru i urocza Lisa Edelstein, znana z roli doktor Lisy Cuddy z serialu Dr Hous, która zagrała bardzo dobrze.
Naprawdę dobry polski reżyser. Widać poważne podejście do kręcenia filmów. Wyreżyserował kilka filmów, które bardzo lubię i cenię: "Nie ma zmiłuj", "Ostatni prom", "80 milionów", "Fotograf". Do tego współreżyser przy "Fali".
Naprawdę dobry polski film obyczajowo psychologiczny. Szczerze mówiąc spodziewałem się dużo mniej po aktorach z głównych ról, a tymczasem dostałem dobrą dawkę gry aktorskiej i skomplikowanych relacji między bohaterami. Film na pewno wyróżnia się.
Poczytałem sobie komentarze i myślę sobie, że chyba tak źle to nie będzie. Obejrzałem i stwierdzam, że faktycznie za dobrze to nie jest. Mdła historia w zasadzie nie wiadomo o czym. Sceny przeróżne na siłę. Na 2 czy 3 nie będę oceniał, bo jednak aktorsko si.ę starano i nie jest to jakaś durnowata komedia romantyczna. Nie zgodzę się też z tym, że muzyka słaba. To właściwie najmocniejszy punkt. Daję 4+
Jak ktoś chce się męczyć z niezbyt szybką i wlekącą się fabułą, to polecam :) Generalnie koncepcja jest bardzo ciekawa. Kobieta ma koszmary, a ktoś wmawia jej, że tak na prawdę śni… Gorzej jednak z realizacją.
Grało się, oj grało. A wersji wszelakich powstało mnóstwo, ostatnio nawet grałem sobie w taką wersję walcową, przestrzenną. Bardzo ciekawe. Czekam na film.
Proszę czekać…