Głupi odcinek jak nic. Nie dość, że nie ma specjalnie jakiejś ciekawej historii sensacyjnej, do tego jakaś paranoja z żółtym kolorem. Możejko zachowuje się jak debil, a Nocul to już słów nie mam. Ale zakończenie wzruszające i za to plus.
Czasami to jestem w szoku co ci scenarzyści powymyślają. Jaja normalnie, ale i tak w ogóle wolę te bzdury obejrzeć, niż rodzinkę pl. :-)))
W miarę niezły odcinek. Ksiądz Jacek wreszcie jakiś ludzki. :) Tylko dlaczego jak coś się dzieje na jakiejś imprezie w tym serialu, w kółko leci ta sama muza?
Film jest tylko niezły, do znakomitej produkcji brakuje wiele. Temat bardzo ważny, a potraktowany małostkowo i tak jakoś na luzie. I to jest największy problem tego filmu. Szkoda, można było ostrzej temat pociągnąć. Ale brawa za debiut.
Temu biednemu księdzu z Sandomierza to nawet w wigilię głowę zawracają. Babcia z tym osłem to mistrzostwo świata! I za to ode mnie ocena sześć na dziesięć. Pani doktor denerwująca jak nic.
Kret policyjny skruszony w więzieniu. Trafia do celi i zacznie się nowa historia. Pokazane życie więźniarek w więzieniu nawet nieźle, chociaż lekko przesadzone. Nie przepadam za tą nową serią, jak ja nazywam, warszawską, ale ten odcinek jest w miarę okej. Gdyby nie Rogacewicz, który mi w ogóle nie pasuje do tego serialu, byłaby ona 5 / 10.
W tym odcinku to Gibalski nawet z rymem mówi. Jakiś taki dziwny ten odcinek Ojca Mateusza, ale nawet ciekawy. Nie jest źle. Mi się podobał. Na luźny relaksik w sam raz. :-)
Normalny serial z przed lat był przyjemny Takie familijne kino do telewizora. Tymczasem się dowiaduję, że Netflix chce zrobić jakby po latach drugi sezon. Świat oszalał. Niech ta platforma odczepi się od klasyków. Nic dziwnego, że ja tam nigdy subskrypcji nie wykupię.
To był bardzo przyjemny serial z dobrą obsadą i dobrym scenariuszem. Takie familijne kino do telewizora. Tymczasem się dowiaduję, że Netflix chce zrobić jakby po latach drugi sezon. Świat oszalał.
Z tą babcią Lucyną co przez cały czas się nie odzywa to chyba scenarzystów trochę poniosło, ale generalnie nie jest źle. Ciekawa historia. Jeden z lepszych odcinków Ojca Mateusza.
Proszę czekać…