@Darth_Artur
Zależy co masz na myśli. Czy powstające ostatnio wręcz masowo romantyczne komedie, czy filmy które mają coś do powiedzenia. Bo te pierwsze to masakra, używając najprostszych słów. Nie ma w nich nic oryginalnego, są po prostu kopią amerykańskich produkcji. Nastawione są na bardzo mało wymagającego widza i generalnie nic nie wnoszą do polskiej kinematografii. Ja osobiście wolę odświeżyć jakieś stare polskie filmy niż pójść na coś nowego do kina.
> Scarlett666 o 2009-11-08 22:31 napisał:
> Bo historia tego nicku jest trochę inna niż wygląda na pierwszy rzut oka, a
> konkretniej rzecz biorąc odnosi się m.in. do piosenki ; ).
Co jednak nie zmienia faktu, że trzy szóstki są uznawane w chrześcijaństwie i generalnie w naszej kulturze za symbol szatana. Więc można odnieść wrażenie, że skoro tego używasz to albo cię to fascynuje, albo z tego kpisz albo coś jeszcze innego. Tak czy inaczej skoro tego używasz to dziwne jest podchodzenie ze strachem do takiej tematyki.
> dannyXXX o 2009-11-08 22:47 napisał:
> Mimo ze oparty na faktach,to przerysowany az sie nie chce sie wierzyc.Zamiast
> "uuuuoooo" i zamykania oczu bylo "tiaaa tiiiaaaaa takie bajki mozecie wciskac".
Ten film właśnie pokazywał dwie wersje, jedną sceptyczną drugą z punktu widzenia wierzącego. Więc nie był tak do końca wciskaniem bajek.
Ta zwłaszcza wśród znudzonych studentów i uczniów, którym wystarczy kartka i długopis do grania. Dla mnie to jest nie pojęte jak można robić film o grze w statki. Czy marketingowcy myślą, że ludzie są tak głupi, czy ludzie faktycznie są tak głupi, że pójdą na film o czymkolwiek tylko bo ma znaną nazwę? Założę się, że jest masa książek o takiej tematyce które można by zekranicować:/ Dziwne to jest.
Takie polskie film lubię – Nie znam osoby, która nie uważałaby, że ten film jest świetny. Chyba każdy oglądał go parę razy i zna przynajmniej kilka tekstów na pamięć. Choć tak naprawdę film jest raczej średni, gra aktorska momentami fatalna, to jednak dużo bardziej wole takie polskie kino, niż to z czym mamy do czynienia teraz czyli masą komedii romantycznych dla "bezkręgowców".
8/10
Ujdzie – Na początku zaznaczę, że to jedyna teksańska masakra jaką widziałem. Po prostu było w telewizji to obejrzałem. Generalnie nie przepadam za tego typu produkcjami, ale tu na plus mogę zaliczyć rolę R. Lee Ermey’a, bo przypomina mi Full Metal Jaket. Drugą zaletą jest to czego nie widziałem w innych horrorach, a mianowicie fakt że ludzkie ciało w zetknięciu z czymś ostrym stawia opór. Zazwyczaj jest tak że ludzie od efektów chyba nie są świadomi tego że człowiek ma w środku kości i traktują go jak worek z krwią, a w tym filmie to dość sensownie wyglądało. Nie jest to może jakiś wielki argument, ale mi to przeszkadza w takich filmach.
Dla mnie 5/10
> Scarlett666 o 2009-11-08 18:47 napisał:
> Jak zabrałam się za niego pierwszy raz, tak bardzo się bałam (głównie przez to,
> co naopowiadały mi koleżanki, jak to one po obejrzeniu tego filmu sikały ze
> strachu jak się obudziły koło 3, i tak dalej), że prawie nic nie widziałam, bo
> cały czas zasłaniałam sobie oczy ; ).
Heh, ciekawie to brzmi w poście kogoś kto ma w nicku "666". Ja już w innym temacie pod tym filmem opisywałem swoje przemyślenia na temat oglądania horrorów ogólnie, więc nie będę się powtarzał. Jednak dodam, że ostatnio nie trafiłem na horror który by mnie przestraszył jakoś, więc moje słowa z tamtego tematu trochę tracą sens:/ Kiedyś na mnie horrory bardziej działały.
Interesujący – Spodziewałem się kolejnego nudnego i trywialnego horroru, a otrzymałem całkiem niezły dramat sądowy z motywami grozy. Co mi się najbardziej podobało to przedstawienie spojrzenia dwóch stron sporu, czyli tym samym tylko poruszenie tematu, zadanie pytanie, a nie udzielenie jednoznacznej odpowiedzi. Cała historia podparta dość dobrymi kreacjami aktorskimi, choć momentami trochę przesadzonymi. Muzyka nadająca klimatu, efekty specjalne również nie najgorsze.
8/10
SPOILERY
Nazwijcie mnie dziwnym, ale moment jak demony mówiły swoje imiona był po prostu świetny. Brakowało mi tylko ciężkiej metalowej muzy do dopełnienia klimatu.
A i zapomniałem dodać, jak zaczęła po niemiecku mówić to nie mogłem ze śmiechu:)
> Ronaldinho o 2009-11-07 18:09 napisał:
> Tak samo jak się podniesie np o 500zł mandat za przekroczenie dozwolonej
> prędkości o 50 km/h to ludzie dalej będą jeździć za szybko, aczkolwiek skala
> takiego zjawiska znacznie by się zmniejszyła, tak jak w tym przypadku. Ludziom
> by się nie chciało czekać na dzień premiery, zeby wtedy masowo oddać głos na
> film, którego nie oglądali, co najwyżej daliby 5 gwiazdek w "chcę obejrzeć".
Słuszna argumentacja. Przekonałeś mnie;)
Może to i dobry pomysł, ale czy to coś zmieni? I tak będą ludzie, którzy będą oceniać nawet jeśli nie obejrzą. Teraz przynajmniej wiem jaki procent idiotów trzeba sobie odliczyć od oceny filmu.
dobry – Obraz raczej dla wytrawnego widza. Cały film to właściwie jeden długi dialog dwóch starszych ludzi, świetnie zagranych przez Pacino i Orbacha. Pokazuje jak wiele może znaczyć jedna rozmowa. Pozornie banalna, wręcz wydawałoby się takie codzienne zrzędzenie dwóch starców, z czasem przekształca się w głęboką trudną dyskusję. Bardzo naturalny, prawdziwy.
9/10
Proszę czekać…