Artur

@Darth_Artur

Aktywność

Grzegorzu!!!! Skasuj ten spam!!!! FDB.PL

> caryca84 o 2009-11-27 17:34 napisał:
> http://regoat.fdb.pl/ – jak widać na profilu, nie jest to pojedyncza sytuacja.

Ja już jakiś czas temu zwracałem uwagę na chamstwo tego użytkownika. Przydało by mu się jakieś ostrzeżenie, może wtedy by się opamiętał.

Polacy kochają Księżyc w nowiu

Niestety to prawda, kiedyś jechałem ze znajomymi pociągiem to się okazało, że sporo osób to czyta i chce iść do kina na to. Co mnie bardziej przeraziło to to, że nie tylko kobiety chcą to oglądać:-p
Ale tu nie ma co się dziwić fenomen w stylu harrego pottera, ludzie po prostu podążają za modą. Tyle że to są wampiry i miłość więc bardziej cool:-p

Saga „Zmierzch”: Księżyc w nowiu (2009)

> kati9393 o 2009-11-22 20:44 napisał:
> w usa wiekoszsc
> nastolatkow ma trampki, nie ze wzgl na to, że one są modne( usa to nie polska)
> tylko dlatego ze są wygodne.

Buhaha… wkręcaj sobie. W którym miejscu trampki są wygodne? Mają tak cienką podeszwę, że czujesz każdy kamień pod stopą, już pomijam fakt że jak jest deszcz to na maksa przeciekają.

39 i pół (2008 - 2009)

Ja bym powiedział, że już sam fakt ze TVN robi serial o punkach jest załamujący. Choć parę scen które tam widziałem było nawet spoko, np. jak kupił w sklepie 12 róznych piw, żeby było 12 potraw na wigilię:) Ale ogólnie nie specjalne to to.

2012 (2009/I)

> centralny o 2009-11-22 14:40 napisał:
> Jeśli chodzi o to całe zamieszanie z efektami specjalnymi, wkurza mnie jak ktoś
> twierdzi, że są one rewelacyjne, doskonałe… dlaczego sam siebie oszukuje?? Toć
> to zwykłe kinowe mitomaństwo. Albo wasz umysł oraz móżdżek jest rzeczywiście w
> gorszym stadium technologicznym ode mnie, że tak powiem ;p chodzi mi dokładnie o
> to iż kupę lat wstecz wychodząc z kina będąc na "Parku Jurajskim" pamiętam jak
> wszyscy wychodzili z koparami spuszczonymi w dół bo zobaczyli dinozaury "na
> żywo", czy też jak żywe, sam zresztą film otrzymał zasłużonego Oscara w
> dziedzinie FX (1993). Parę dni temu po tychże latach ponownie sobie odświeżyłem
> część I i jakże zupełnie inny odbiór uświadczyłem od strony wizualnej (nie były
> już dla mnie jak żywe). Dziś mamy rok 2009 i mamy "2012", który powinien mnie
> zmiażdżyć, powalić na kolana pod względem FX niestety tak się nie stało i Roland
> zawiódł mnie strasznie pod tym względem pomijając te wszystkie inne * w
> tym filmie.

Też już o tym pisałem w tym temacie:

> A co do efektów specjalnych to ostatnio we wszystkich nowych filmach mi niektóre
> przeszkadzają. Pamiętam ileś lat temu było ich mniej i trudno było czasem
> stwierdzić czy coś jest komputerowe. A teraz jest ich masa, człowiek jest już
> przyzwyczajony i widzi. To też trochę z lenistwa pewnie. Kiedyś jak się robiło
> wybuch to się naprawdę coś wysadzało, a teraz jest efekt na kompie.

Ale efekty w 2012 są fajne bardziej ze względu na to co pokazują a nie jak. Jednak chyba nie było wcześniej pokazane jak się cała Ziemia niszczy. Fakt pamiętam świetnie wyglądające tsunami z "Deep Impact", czy niszczone miasta w wielu filmach, ale tu było wszystko na raz. I było dość epicko pokazane, taka totalna rozpierducha, że nie ma ucieczki, bo miasta się po prostu rozpadły i zatopiły. Tak samo wybuch wulkanu, fakt że było widać dużo komputera tam, te całe skały co z niego lecia były niedopracowane, ale i tak robił wrażenie bo był przeogromny i z odpowiedniego miejsca pokazany.

Oczywiście inna sprawa, że film katastroficzny to nie tylko efekty, a teraz się głownie na nie stawia. Ja bym np. polecił Testament z 1983 tam chyba nie ma wcale efektów, a film po prostu powala.

Michael Bay lubi Megan Fox

Koleżanka tutaj widzę obeznana w temacie.
Ale fakt, że tytuł newsa dość śmieszny, zresztą opis też "bay nie zabije fox":) W ogóle też mi się przypomniał ten motyw z samochodem:) Ale pewnie jak zwykle chodzi o kasę, Bay wie że Fox wpływa znacznie na zyski z filmów. A sama Megan też musi jakoś zarabiać.

2012 (2009/I)

> regoat o 2009-11-21 17:56 napisał:
> Czasami ogldacie takie denne filmy i uważacie ze to arcydzieła ze wlos sie na glowie jeży.

Chyba złożę jakąś petycje do adminów, żeby ci bana dali. Prawie wszystkie twoje posty to dno.
A to, że ty się nie znasz na kinie i wolisz oglądać jakieś badziewia to twoja sprawa.

Przeszkadzająca reklama FDB.PL

> Beznickowy o 2009-11-19 13:53 napisał:
> Używam IE8 i nie, nie przerzucę się na żadną Mozillę.

Może jednak:-p? W firefoxie jak masz odpowiednie dodatki to reklam prawie nie ma, a w IE chyba nie można nic zmieniać. Więc chyba jedyne na co możesz liczyć to to że usuną reklamę.

2012 (2009/I)

> mysza_007 o 2009-11-14 16:16 napisał:
> a recenzenci to jakaś inna kategoria ludzi czy co ?? ;)

No na to wychodzi:-p

> ale myślę , że jest trochę tak jak mówi alienK….dużo ludzi wstydzi się
> przyznać , że jarają się takimi filmami i idąc na taki film już ma z góry ktoś
> taki zakodowane żeby coś znaleźć i się dowalić…….
> często w ogóle czyta się opinie jak to ktoś brzydzi się amerykańską papką ,
> amerykanie robią filmy dla tępaków itd po czym po wejściu na profil takiej osoby
> to nie dość , że same amerykańskie filmy tam widnieją w ocenionych to nie
> brakuje tam pozycji takich jak transformers , g.i. joe i tak dalej
> normalnie się aż smutno robi na taki widok…to mnie przerasta ;p
> tylko takie moje spostrzeżenie

To jest za przeproszeniem takie pierdolenie (bez obrazy). Dorabianie do tego jakieś dziwacznej ideologii, której nie ma. Ja byłem na tym filmie i mi się po prostu nie spodobał (co starałem się uzasadnić). Ale byłem też na Transformersach i one mi się podobały, a ogólnie częściej oglądam tzw. ambitne filmy. I wcale się nie wstydzę tego że oglądałem Transformersy, co więcej w dyskusjach z kumplami często bronie tego filmu, bo właśnie oglądanie go sprawia przyjemność, a oglądanie 2012 nie. Gdyby film Emmericha trwał 1,5 h i by był bez większości tych sentymentalnych scen o bym go pewnie ocenił na 8. Ale trwał ponad 2,5 h i mnie dupa bolała od siedzenia w kinie a film mi wcale tego nei rekompensował.

2012 (2009/I)

> alienK o 2009-11-14 15:43 napisał:
> No tak tylko tu nie mówimy o fali tsunami która ma 40 metrów tylko o takiej
> która ma półtora kilometra wysokości. Ta pierwsza przez ocean przejdzie
> niezauważona, ta druga to już inna kategoria.

Tylko tu chyba bardziej chodzi o agresywność fali niż o jej wysokość, że na morzu nie była by taka pionowa. Wydaje mi się że podniosła by statek, a nie go wywróciła, ale oczywiście mogę się mylić bo wiedzę w tej dziedzinie mam ubogą.

Proszę czekać…