Artur

@Darth_Artur

Aktywność

Zwiastun Avatara wcześniej?

Nie lepiej wniknąć do ich struktur, zrobić karierę i naprawić polska dystrybucje filmów:-p? Przy okazji jak już ktoś to zrobi, to bym prosił o jakieś sensowne tłumaczenia filmów.

Nazajutrz (1983)

przerażający 10/10 – Coś niesamowitego, rzadko kiedy film robi na mnie takie wrażenie.

Możliwe lekkie spoilery.

Bardzo prosta konstrukcja, na początku leniwa, sielankowa atmosfera, następnie punkt zwrotny w postaci wojny atomowej i potem tytułowy "dzień po". Wiele filmów jest z taką konstrukcją, więc widza nie powinno to raczej zaskakiwać. Co więcej tu akcja stopniowo zmierza w konkretnym kierunku, a jednak, gdy następuje scena wybuchów i tak jest szok. Sam widok eksplozji i to jak autorzy pokazali śmierć ludzi robi niesamowite wrażenie, pomimo że efekty są stare i wręcz banalne. Gdybym film obejrzał w czasach kiedy powstał prawdopodobnie teraz budował bym bunkier. Historia skupia się na losach kilku postaci i wszystkie są zagrane bardzo dobrze, pokazują różne reakcje, zachowania w takiej sytuacji. Na szczególną uwagę zasługuje charakteryzacja aktorów i scenografia, szczegółowo pokazują efekty wybuchów.

Ocena 10/10 z dopiskiem koniecznie obejrzeć.

Postaci, w które się wcielaliśmy w dzieciństwie FILMY

> piwo_war o 2009-08-17 22:06 napisał:
> A tak na poważnie, to odkąd sięgam pamięcią, to rzadko się zdarzało, abym
> wcielał się w jakąś postać. Jakoś nie rajcowało mnie to ;) Częściej myślałem
> sobie jak fajnie by było gdybym był jakimś bohaterem filmowym.

To ja miałem tak, że sobie wyobrażałem siebie jako bohatera filmów, ale nie głównego, tylko takiego dodatkowego. W sensie ze w np. starwarsach był by luke, leia, han i artur:D I zawsze byłem albo takim od którego wszystko zależało, albo takim który poświęcał się dla innych:-D Z dragon ballem tak miałem, bo tam było tak, że drugoplanowe postaci się poświęcały.
A z kamehamą to dużo ludzi próbowało;-D

BO (17.08): Atak fantasy w kinach

Dwa miesiące to nie jest dużo. Ja się najbardziej wkurzam jak kręcę się po necie i widzę, że mogę ściągnąć DVDripa, a u nas jeszcze premiery kinowej nie było. Wtedy człowiek naprawdę się zastanawia nad tym wszystkim..

Postaci, w które się wcielaliśmy w dzieciństwie FILMY

U mnie też zabawa w gwiezdne wojny była na porządku dziennym, ale chyba nie byłem nikim konkretnym.

Jeszcze z takich wspomnień bardzo odległych, to jak w TV była kreskówka tajemnicze złote miasta, to lubiłem naśladować mendoze, ale to bardziej w takich domowych zabawach niż na podwórku, bo polegało to przede wszystkim na zakładaniu prześcieradła, które udawało pelerynę, i odpowiednim machaniu nim:-D

BO (17.08): Atak fantasy w kinach

Ale się ktoś na was wkurzył;-D Chyba czas wprowadzić więcej moderatorów na forach:-p
A co do samego tematu, na pewno pójdę do kina na District 9 jak będzie w Polsce.

Scooby-Doo (2002)

dno… – Do tego filmu idealnie pasuje ocena 1 i jej opis czyli "po co ten film nakręcono?". Profanacja jednej z fajniejszych kreskówek mojego dzieciństwa.

Narkomani (1971)

Niby dobry, ale nudny… – A to prawdopodobnie dlatego ze nie ma muzy w nim i przez to nie działa tak bardzo na emocje. Film miał być pewnie bardziej realistyczny dzięki temu, no i owszem jest, ale przez to jakoś nie ma polotu. Od razu przychodzi na myśl inny film o narkomanach 30 lat młodszy, który jest znany głownie dzięki ścieżce dźwiękowej i który znacznie bardziej oddziałuje na psychikę. Idealny przykład jak jeden czynnik może totalnie zmienić odbiór filmu, bo wszystko inne w "Narkomanach" jest bardzo dobre. Gra aktorska zadowalająca, chyba pierwsza większa rola Ala Pacino. Scenariusz też nie banalny, nie taki jednoznaczny i w pewnym sensie zaskakujący, bo nie zmierza do tego czego się spodziewałem. Również zdjęcia bardzo fajne, niektóre sceny, ujęcia miały w sobie coś takiego specyficznego, że przyciągały wzrok. A jednak, oglądanie było dość męczące.

Trochę się rozpisałem, ale nie umiem opinii o tym filmie krócej napisać. Z oceną się wstrzymam, muszę trochę pomyśleć najpierw.

Podróż w czasie...

Też mi o tą chodziło, tak samo o planecie małp też myślałem w wersji oryginalnej.

Uprowadzona (2008/I)

Po trupach do celu. – Jak ktoś potrzebuje wizualizacji tego powiedzenia to ten film idealnie się nadaje. Główny bohater, twardy specjalista, nie przejmuje się niczym poza znalezieniem swojej córki. Trochę trudno przez to ocenić główną rolę, bo tam Liam Neeson po prostu wymiata wszystko i wszystkich:-p No ale film nie nudzi, trzyma w napięciu i częstuje widza porządną akcją.

Ocena 7/10

Proszę czekać…