Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

V jak Vendetta (2005)

Nie podobał mi się. W latach 90-tych zdecydowanie lepiej wychodziło braciom Wachowskim, nie wspominając o legendarnym i kultowym Matrixie.

Lucy (2014/I)

Przeogromny bełkot – niestety, Luc Besson nie był nigdy wielkim reżyserem. Niesamowicie krótki, bardzo mu się spieszy, fatalnie zagrany, nawet efekty specjalne zostały zdecydowanie na uboczu. Nie potrafię nikomu polecić tego filmu. Beznadzieja!

Johnny Mnemonic (1995)

@simonperch Zobacz sobie "Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja", a zmienisz zdanie na temat Johnny’ego Mnemonica.

Gatunek (1995)

@Quagmire Zgadzam się z tym komentarzem w 100%. Widziałem, co prawda gorsze filmy, ale ten i tak zdecydowanie nie jest udany.

Ucieczka Logana (1976)

Bardzo dobry film. Widać, dla ogółu społeczeństwa science-fiction jest bardzo skomplikowane w odbiorze i wolą się podniecać takimi ścierwami jak Nietykalni, Patrykiem Vegą i tym podobnymi. A fantastyka naukowa daje nam odpowiedzi na pytania, co będzie dalej z Ziemią i samą ludzkością, jak będziemy się zachowywać w taki, a nie inny sposób, czy istnieje inna cywilizacja od naszej, daje też nam odpowiedź na pytanie skąd się tu wszyscy wzięliśmy. To jest gatunek, z którym każdy powinien chociaż częściowo się zapoznać.

Planeta małp (1968)

@ana481516 Mnie też niezbyt wciągnęło. A jestem ogromnym fanem science-fiction.

Planeta małp (1968)

Dziś już trochę śmieszy – czas zrobił swoje. Ale to wciąż całkiem niezłe, stare kino. Jak to śpiewał zespół Lady Pank: "Ludzie są po to, żeby mogli walczyć. Ludzie są i nie będą nigdy lepsi."

Matrix (1999)

Właśnie teraz sobie go obejrzałem po raz czwarty. Pierwsze minuty bez większego wzruszenia do pewnego momentu. Tym momentem było "przebudzenie" Pana Andersona w sztucznym łonie. Dalej film wciągnął mnie jak odkurzacz.

Wyjście robotników z fabryki (1895)

Świetne – przynajmniej mogłem zobaczyć, jak wyglądał rok 1895.

Misja na Marsa (2000)

Jeśli odpuścimy sobie samą końcówkę, to spokojnie można uznać ten film jako dobry. Widać dbałość o detale i ukazanie praw fizyki. (aczkolwiek wirówkę widzieliśmy już w Odysei Kosmicznej Kubrick’a) Jeśli chodzi o aspekt techniczny to można zaryzykować twierdzenie, że film ociera się o tzw. "twarde SF" (wyłączając końcówkę of course).

Proszę czekać…