@dawidek98
100% Bonda w Bondzie – niektórzy tego absolutnie nie doceniają, a powinni. Dużo więcej się dzieje w tej odsłonie, aniżeli w jakimkolwiek z Danielem Craigiem. Nawet fabuła jest sensowna, kobieta niesamowicie piękna, a zarazem sceny akcji kompletnie wciągające. Nigdy nie rozumiałem fenomenu "Skyfalla" poza piosenką przewodnią w wykonaniu Adele, która jest jedynym atutem tego nieudanego filmidła.
Powrót szeryfa J.W. Peppera – od czasu, kiedy tylko Roger Moore przejął aktorskie stery Jamesa Bonda pojawia się coraz więcej wątków komediowych.