@dawidek98

Aktywność

Moonraker (1979)

I to dużo bardziej wykwintny aniżeli Daniel Craig!

Gdy spojrzałem na "Buźkę", to miałem skojarzenia z austriackim chłystkiem.

100% Bonda w Bondzie – niektórzy tego absolutnie nie doceniają, a powinni. Dużo więcej się dzieje w tej odsłonie, aniżeli w jakimkolwiek z Danielem Craigiem. Nawet fabuła jest sensowna, kobieta niesamowicie piękna, a zarazem sceny akcji kompletnie wciągające. Nigdy nie rozumiałem fenomenu "Skyfalla" poza piosenką przewodnią w wykonaniu Adele, która jest jedynym atutem tego nieudanego filmidła.

Powrót szeryfa J.W. Peppera – od czasu, kiedy tylko Roger Moore przejął aktorskie stery Jamesa Bonda pojawia się coraz więcej wątków komediowych.

Wątki komediowe, jak w tym przypadku postać Szeryfa J.W., dobrze współgrają z humorem Rogera Moore.

Ale i tak nie przebije nigdy pościgu z filmu "Blues Brothers".

Czyżby tą dwójkę zabójców łączyło coś więcej niż zawód? Przy okazji, jaki piękny Amsterdam.

To w takim razie wracaj do "Szybkich i wściekłych".

A według mnie lepszy od tego film to "Jestem legendą".

To bardziej wpis, aniżeli recenzja – ale dziękuję.