Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Żółty szalik (2000)

Cudne teksty. Szkoda, że całość trwa zaledwie godzinę.

Patriota (2000)

@Chemas Filmy w reżyserii Mela Gibsona są według mnie o niebo lepsze.

Na srebrnym globie (1987)

Nawet dobry film – mimo, że aktorstwo jest bardzo teatralne, a dialogi niemalże wykrzykiwane, jakby przemawiały do sporej rzeszy ludzi stojących przed nimi. Ale i tak warto docenić za kilka naprawdę wyjątkowych pomysłów – są to: sceny ukrzyżowania, nabicia na pal, spalenia plaży przez tubylców, charakteryzacja obcych mogłaby śmiało posłużyć za tło do gry fantastyczno-naukowej czy uszyte kostiumy. Fabuła banalna do bólu, ale reżyser Andrzej Żuławski definitywnie nam wyjaśnia, dlaczego to nie można było w pełni nakręcić produkcji według jego własnej wizji. Tym niemniej, warto na to dzieło zwrócić uwagę i wyciągnąć swoje własne konsekwencje i zapatrywania. 6,5/10

Jadwiga Barańska

Bardzo udana rola Barbary Niechcic w "Nocach i dniach". Powinna za tą rolę dostać wtedy Oscara!

Buntownik bez powodu (1955)

@Mrozikos667 Potwierdzam, zgadzam się.

Buntownik bez powodu (1955)

@Kothbiro Wielka szkoda, że James Dean wystąpił tylko w trzech pierwszoplanowych rolach. Myślałem kiedyś, że po takiej renomie i wielu wspomnieniach gwiazd Hollywoodu, muzyków czy pisarzy miał tych kreacji znacznie więcej – i że żył więcej niż 24 lata. Dopiero Wikipedia mnie uświadomiła, co tak mało niestety zagrał.

Buntownik bez powodu (1955)

Bardzo dobre kino z legendarnym i fenomenalnym Jamesem Deanem, którego mogę na ekranie podziwiać bez końca. Wielka szkoda, że tak młodo umarł oraz, że tylko w trzech pierwszoplanowych rolach zagrał. Rola Jima Starka została napisana wprost dla niego – wtopił się duchowo i emocjonalnie z tą postacią, którą zagrał. Partnerowali mu bardzo dobrze Sal Mineo i Natalie Wood. Ciekawi mnie, czy ktoś ma pojęcie o fatum krążącym nad tą produkcją. W sensie, że cała trójka głównych bohaterów umarła przedwcześnie – takie ciekawostki potrafią zaniepokoić każdego fana kinematografii. Muzyka Leonarda Rosenmana, nucenie "Cwału Walkirii" Richarda Wagnera i kilka nawiązań, które Tommy Wiseau później wykorzystał w swoim niesławnym, beznadziejnym wręcz filmie o nazwie, której nie będę tu przytaczał. 8/10 i do ulu.

Tajemniczy ogród (1993)

Hmm, trochę tkliwy. Nie porwał mnie zbytnio.

Poszukiwacze zaginionej Arki (1981)

@Chemas Napiszę Ci więcej, że jestem nieco sceptycznie nastawiony do najnowszej odsłony przygód Indiany Jonesa.

Poszukiwacze zaginionej Arki (1981)

@Chemas Mój ranking filmów o przygodach Indiany Jonesa:
1. Poszukiwacze zaginionej Arki – 9/10
2. Ostatnia krucjata – 9/10
3. Świątynia Zagłady – 7/10
4. Królestwo Kryształowej Czaszki – 6/10
A do "Artefaktu przeznaczenia" nijak mi się nie spieszy.

Proszę czekać…