Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Gwiazda szeryfa (1957)

Bardzo dobry film z gwiazdorską obsadą – Henry Fonda i Lee Van Cleef to właściwi ludzie na właściwych miejscach, w końcu doskonale się sprawdzają w westernach. Za to Anthony Perkins przed "Psychozą" dał tutaj najlepszą kreację, którą przebije trzy lata później. Czarno-biały co prawda, ale mi to zdecydowanie nie przeszkadzało. Bardzo lubię westerny i raczej nigdy się to nie zmieni. Nie tylko ukazane jest w nich to, jak kowboje walczą między sobą na lasso i przeróżne rodzaje broni, ale także jak zwykli ludzie mieszkali na Dzikim Zachodzie, co uprawiali na polach i jakie zwierzęta hodowali w swoich ogrodach. Dzisiaj taki widok jest coraz rzadszy, co dodaje temu gatunkowi filmowemu ogromnej wartości. Pościgi i pojedynki są w "Gwieździe szeryfa" raczej na drugim planie, ale i tak polecam każdemu miłośnikowi Dzikiego Zachodu.

Tragedia Posejdona (1972)

Gene Hackman jak zwykle pokazuje swój aktorski pazur – jak tylko się dowiedziałem, że on gra w tym filmie, to od razu "Tragedia Posejdona" stała się moim "must see". Shelley Winters wypadła niewiele gorzej od wielebnego Scotta i też wywiązała się bardzo dobrze z roli Belle Rosen. Fascynują mnie historie okrętów i łodzi podwodnych, a zarazem oglądam prawie wszystko, co z nimi jest związane. Najbardziej rozwaliły mnie wchodzenie po choince i piosenka o wczesnym poranku przytoczone niżej przez kolegę. Gdyby nie główny bohater, to film nie miałby wcale szczęśliwego zakończenia. Dziwię się, że "Titanic" jest dużo popularniejszym filmem, skoro ten film jest jeszcze przyjemniejszym w oglądaniu i z małą ilością lukru. Polecam fascynatom dobrego i klasycznego kina z okrętami podwodnymi w rolach głównych. 8/10

Płonący wieżowiec (1974)

Fajnie móc wracać po latach do lat siedemdziesiątych. To zupełnie inne doznanie i inny wymiar kina.

Jerry Maguire (1996)

Dobry film. Oczywiście pierwsze skrzypce w nim gra Cuba Gooding Jr. Podobał mi się też sam Tom Cruise ze swoim "Show me the money!". Może i nie jest to aktor pierwszoligowy, ale jak tylko gra w jakimś filmie to natychmiast porywa i robi to bez jakiejkolwiek spiny. Pisząc szczerze, chciałbym spróbować swoich sił w zawodzie agenta sportowego. Przemiana w kochającego ojca i męża też zasługuje na wielki plus. Jedyne, co mi się rzuciło w oczy i dałem z tego powodu niższą ocenę niżeli na to zasługuje w pełni to niemiłosiernie długie sceny. Niekiedy wręcz nie mogłem się doczekać ich końca. No i wszyscy od razu wiedzą, jak film się skończy. Renee Zellweger to nie jest zbyt dobra aktorka według mnie, ale tutaj zagrała najlepiej w swojej karierze. Jak komuś mocno się nudzi, to polecam obejrzeć. Soczyste i solidne 7/10.

Terminator 2: Ostateczna rozgrywka (1991)

@mb83pl "Nietykalni" przy Terminatorze nie istnieją.

To nie jest kraj dla starych ludzi (2007)

Niestety, ale film nie trafił w mój gust. O niebo lepsze z filmografii braci Coen są moim zdaniem "Fargo" lub chociażby "Big Lebowski".

Nazajutrz (1983)

Żeby nikomu nie przyszło do głowy zrobić coś takiego.

Nazajutrz (1983)

Dobry film, ale najlepiej żeby zawsze został w sferze fantazji a nigdy się scenariusz nie ziścił. W latach osiemdziesiątych w Polsce propaganda puszczała to postapokaliptyczne dzieło w ramach przypomnienia sobie, co by było gdyby rzeczywiście USA lub ZSRR wystrzeliło bombę atomową. Wszystko musielibyśmy zaczynać od nowa, tak jak Flinstonowie – bo tak naprawdę ta bajka nie opowiada o czasach kamienia łupanego. Sam nie chciałbym nigdy przeżyć takiej sytuacji. Łzy cisnęły mi się do oczu w scenie wybuchu atomówki. Szkoda, że Hiroszimie i Nagasaki dostało się w ten sposób w sierpniu 1945 roku. Wdychanie radioaktywnego pyłu nie jest przeznaczone dla człowieka i nikomu, żadnemu krajowi (poza Rosją) nie życzę żeby to się w jakikolwiek sposób stało. Fanom katastroficznego kina serdecznie polecam. 7/10

Sami swoi (1967)

@Chemas Najlepsza polska komedia zaraz po "Misiu" Stanisława Barei.

Oni (1998)

Robert Rodriguez moim zdaniem kręcił lepsze filmy. Ale i ten też jest godny uwagi – bardzo podobała mi się gra aktorska Elijaha Wooda, Roberta Patricka czy Salmy Hayek. Fajny był mecz, którego podkładem muzycznym była unowocześniona wersja wiadomej piosenki zespołu Pink Floyd. Nauczyciele, a później sami uczniowie dziwnie się zachowują po przemienieniu się w rybki akwariowe, jak tylko jeden z nich tknął rybę w wodzie to natychmiast rozpętało się piekło, którego apogeum miało miejsce późną nocą. Ale fabuła za to strasznie przewidywalna, przez co nie mogę ocenić filmu wyżej. Pierwsze randki, wyznania miłosne, porażki i sukcesy – zwyczajne życie nastolatków zostaje brutalnie przerwane za sprawą ataku kosmitów na szkołę Herrington i pobliską miejscowość w której oni (czyli ludzie) mieszkają. Jak ktoś jest fanem science-fiction to serdecznie polecam. Natomiast muszę pochwalić twórców za oryginalne rzeczy, takie jak nerwową bieganinę uciętych paluszków czy wyjątkowo ruchliwą głowę Famke Janssen. 7/10

Proszę czekać…