@dawidek98
Bardzo dobry film, który moim zdaniem słusznie otrzymał Oscara – ale też rozumiem decyzję przyznających nagrodę z powodu braku konkurencji za 1996 rok. Byłem w lekkim szoku, gdy się dowiedziałem ile fajnych aktorów tutaj występuje – Ralph Fiennes, Juliette Binoche, Willem Dafoe czy Colin Firth. Na uwagę zasługują też plenery, akcja niekiedy dzieje się we Włoszech. Rzym, Wenecja, Pienza, Viareggio czy Ripafratta – miejsca we Włoszech, które posłużyły do nakręcenia filmu, mojego najukochańszego kraju na świecie, zaraz po Polsce. Bardzo się interesuję tym państwem, jego historią, tradycjami, kulturą, kulinarią czy sztuką która odcisnęła i nadal odciska piętno na losy całego świata. Muzyka mi nie podpasowała, ale nie narzekałem, bo akcja i fabuła filmu są ciekawe, a zarazem sceny erotyczne nakręcono z pełnym smakiem i wyczuciem, że nie trzeba wszystkiego pokazywać, jeśli chodzi o kobiece wdzięki. Jak ktoś lubi Oscarowe filmy to zdecydowanie polecam. 8/10
Bardzo dobrze wykonany film katastroficzny, jeden z lepszych w tym gatunku. Jane Fonda zagrała jak zwykle rewelacyjnie, miał przyjemność jej partnerować niemniej rewelacyjny Michael Douglas. Dzisiaj prawdziwych aktorów, jedynych w swoim rodzaju już nie ma. Ten film daje nam szereg pytań w stylu "Czy terroryści byliby kiedykolwiek skłonni uderzyć w reaktor jądrowy?" lub "Czy całe Stany Zjednoczone byłyby skażone po wybuchu elektrowni?". Dużo w tym filmie wywiadów i "zakulisowej" pracy w takim dosyć niebezpiecznym miejscu jak to. Świetnym zwrotem akcji jest występ dziennikarki telewizyjnej, co dodaje charakterystycznego posmaczku rodem z kanałów informacyjnych. Warto wspomnieć o bardzo dobrze wykreowanej roli Jacka Lemmona – ten aktor zasługuje wręcz na to, by każdemu kinomaniakowi obiło się o uszy jego nazwisko. Zakończenia nie zdradzę, napiszę tylko jedynie że polecam, bo to film na którym trzeba wbrew pozorom ruszyć swoją mózgownicę. 7,5/10
Dobre kino. Początkowo Julia Roberts odmówiła udziału w filmie. Dopiero za sprawą Mela zmieniała zdanie. Swoją drogą, ciekawe jak ją przekonywał.
Bardzo dobry film krótkometrażowy, który stanowi podwaliny dla późniejszych "12 małp" z Brucem Willisem i Bradem Pittem w rolach głównych. Warto obejrzeć i się zastanowić nad swoim postępowaniem oraz całej ludzkości, bo jeżeli nie weźmiemy się za naszą planetę Ziemię to w końcu może nas czekać nieunikniona zagłada. Oby ona się stała dopiero za miliardy lat, a nie teraz w chwili obecnej. Polecam każdemu sympatykowi fantastyki naukowej i obejrzeć, by wysnuć własne wnioski na temat kondycji człowieka, Ziemi, ale i przede wszystkim Układu Słonecznego.
Ciekaw jestem ilu facetów tak naprawdę by się oparło? Zresztą o to samo można by zapytać starsze panie, które nie stronią przecież od "adonisów".
@Chemas Już wyżej stawiam "Taksówkarza" tego samego reżysera. Obejrzałem trzy razy i zawsze do końca, bo coś zawsze przykuwało w nim moją uwagę. A to muzyka Bernarda Herrmanna, genialnie zagrana rola Roberta De Niro i pamiętna scena wygłupów przed lustrem "You talkin’ to me?", która została sparodiowana później w "Kilerze". Czego niestety nie mogę powiedzieć o "Infiltracji".
@pajki_filmaniak To tak jak u mnie w gimnazjum. Nieziemska beka wtedy była z serialu.
Piękne efekty specjalne. Ale czy to ma nadrobić fabułę?!
Jak zwykle wspaniale wykonane efekty specjalne. Film pod koniec trochę męczy oraz nudzi. Zastanawiam się nad sensem roli tej baby, która w 3/4 filmu nic nie robi tylko biega ciągana za rączkę. Poza tym, że każdy facet patrzy na nią jednowymiarowo, to poza ciałem, które może służyć tylko do jednego, nic nie ciekawego nie wnosi. Z drugiej strony za kilkanaście lat zwiędnie i nikt nie będzie o niej pamiętał.
@Chemas Potwierdzam, zgadzam się. Najbardziej z filmów Michaela Baya podobał mi się "Armageddon".
Proszę czekać…