Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Ranczo (2006 - 2016)

@Chemas Co ja poradzę, że dla mnie "Ranczo" to żenada. Jak ktoś chce prawdziwego obrazu polskiej wsi i to w dodatku opartej na starych zwyczajach i życiu poszczególnych członków wiejskiego społeczeństwa, to polecam genialny a zarazem najlepszy polski serial "Chłopi" z Władysławem Hańczą i Emilią Krakowską w rolach głównych.

Hardware (1990)

Dobry film science-fiction. A byłby jeszcze lepszy, gdyby nie zbereźne teksty głównego bohatera patrzącego przez lornetkę i pod koniec filmu oraz "Cicha noc" w trakcie jego trwania. Czy akcja dzieje się w czasie Świąt Bożego Narodzenia?! Absolutnie nie. Zatem, skąd ten pomysł aby wykorzystać tą kolędę? Ale bardzo mi się podobała walka iście w stylu pierwszej części "Terminatora", gdzie kobieta jest bezsilna wobec maszyny, więc posyła facetów by się szybko z nią rozprawili. Mówię – sprośność niektórych bohaterów w pewnym momencie zaczęła mnie irytować. W połączeniu z samymi wulgaryzmami powoduje, że nie można w żaden sposób nazwać tej produkcji rewelacją. Największym fanom fantastyki naukowej i cyberpunku serdecznie polecam, reszta będzie na seansie umierać z nudów. Iggy Pop jak na nie-aktora wypadł bardzo dobrze. Na plus jeszcze zaliczam muzykę z napisów końcowych, która bardzo mi się spodobała i mógłbym jej dużo słuchać. Moja ocena tego filmu w podsumowaniu wynosi 7/10.

Ranczo (2006 - 2016)

@Chemas Żak i Barciś swoje prawdziwe aktorskie pazury pokazali w "Miodowych latach". A Robert Ostolski tak naprawdę grał wójta, zamiast Cezarego Żaka (oczywiście w niektórych scenach).

Obroża (1991)

Lubię Rutgera Hauera. A zwłaszcza w połączeniu z science-fiction. Ogółem niezłe kino.

Ranczo (2006 - 2016)

@Chemas Z tzw. "komedii wiejskich" dużo bardziej mi się podobały przygody Kargula i Pawlaka lub chociażby "Pieniądze to nie wszystko" Juliusza Machulskiego. Na tych filmach wywołać u mnie śmiech jest bardzo łatwo. One robią wrażenie do dziś moim zdaniem. Może i w "Pieniądzach…" gra aktorska nienajlepsza, a i muzyka Golców z innej bajki, ale za to dużo się pośmiałem. Natomiast serię "U Pana Boga" stawiam na samym końcu, bo te komedie mnie niesamowicie denerwują.

Szkoła kadetów (1981/I)

Dobry film. Muszę przyznać, że Tom Cruise jak na początkującego aktora zagrał rewelacyjnie. W dodatku możemy zobaczyć odtwórcę głównej roli George’a Pattona z filmu "Patton" z 1970 roku. Widać, że Ci obaj panowie bardzo dobrze czują się w filmach o wojsku i realiach panujących w nim tu i ówdzie. Fajne są sceny parad wojskowych, albo przeprowadzanych ćwiczeń przez generała w rytm melodii, która każdemu obiła się kiedyś o uszy. Maurice Jarre stanął jak zawsze na wysokości zadania i dał nam świetną muzykę filmową. Podobały mi się też sceny w pokojach służbowych, gdzie żartowali, jedli i pili. Szkoda tylko, że starania o zachowanie jednostki wojskowej spełzły na niczym i musiało dojść do najgorszego. Ale co tam, happy end nie zawsze musi być. Jeśli ktoś jest fanem Toma Cruise to serdecznie polecam. 7/10

Ranczo (2006 - 2016)

@Chemas Ale ja naprawdę tego serialu nienawidzę. Jeśli chodzi o wiejskie klimaty, to po stokroć, albo i po tysiąckroć wolę serial "Chłopi" w reżyserii Jana Rybkowskiego.

Hamlet (1990)

Miejscami nieprzeciętnie nudny, ale ujdzie przełknąć.

Niesamowita McCoy (1993)

Nawet mi się podobał – co prawda, Kim Basinger to nie jest zbyt dobra aktorka według mnie, ale i tak muszę przyznać że się bawiłem. To nie jest w żadnym wypadku doskonały film, niektóre rzeczy wzięte z innych filmów da się zauważyć, a i fabuła taka, podczas której człowiek wie, jak to się zakończy, jak to napisał komentujący poniżej. Takie lekkie kino człowiekowi też jest potrzebne. Wychodzi człowiek z więzienia i chce zacząć normalne życie – nic nadzwyczajnego. Muzyka kompletnie mi się nie podobała i uważam, że nie pasowała kompletnie do tego, co widzimy na ekranie w danym momencie. Val Kilmer zagrał świetnie i to dzięki niemu podwyższam ocenę o dwa oczka. Z litości daję temu filmowi ocenę 7/10, bo gdyby wyżej przeze mnie wymieniony aktor nie zagrał to byłoby 5/10.

To nie koniec współpracy na linii DiCaprio - Scorsese!

Uważam, że najlepszy film duetu Scorsese & DiCaprio to jest niewątpliwie "Gangi Nowego Jorku". Bardzo dobry film, który dostał ode mnie ocenę 8/10. Natomiast kompletnie nie podobały mi się "Aviator" oraz "Infiltracja".

Proszę czekać…