Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Wspaniały świat (1992)

Film nawet mi się podobał. Co prawda gorszy od "Kto wrobił królika Rogera?" ale znacznie lepszy od "Kosmicznego meczu". Bardzo seksowna była rysunkowa wersja Holli Would czyli postaci granej przez Kim Basinger – i szczerze. Gdyby cały film był dosłownie animowany, lub połączono animowane sekwencje z prawdziwymi ludźmi to wyszedłby z tego jeszcze lepszy film niż jest teraz. Bo taka historia miała przeogromny potencjał. Brad Pitt jak na aktora, który jest gotów przekroczyć 30-tkę zagrał bardzo dobrze. Prawdziwa wersja Holli Would urodą może i świeci (czego nie mogę odmówić), ale za dobrze aktorka to nie zagrała, jak na mój gust. Ralph Bakshi nigdy moim zdaniem nie reprezentował poziomu Walta Disneya czy Zwariowanych Melodii. W latach siedemdziesiątych, co prawda ekranizował "Władcę pierścieni", ale muszę przyznać, że wersję aktorską powstałą w latach 2001-2003, a animowaną w 1978 dzieli cała galaktyka. Humoru królika Rogera niestety "Wspaniały świat" nie prześcignął. I raczej nie poleciłbym tego filmu małym dzieciom – wcale nie zrozumieją fabuły, bo główny bohater to tak naprawdę gangster siedzący w więzieniu w wolnych chwilach rysujący komiksy. Ale oglądało się dobrze moim zdaniem i o to w filmach chodzi. 6,5/10

Olej Lorenza (1992)

Rewelacyjny film z bardzo ciekawą, pouczająca i wbrew pozorom optymistyczną historią. Która uczy nas, że nigdy nie wolno się poddawać, bo w każdej chwili wszystko może się zmienić i że nie należy wierzyć w dosłownie wszystko, co kto komuś powie. Nick Nolte jako ojciec Lorenza turlający się z rozpaczy po schodach zagrał świetnie i to moim zdaniem jego najlepsza kreacja (chociaż nie widziałem jeszcze serialu "Pogoda dla bogaczy", więc mogę się jak najbardziej mylić) i Susan Sarandon (zagrała tutaj według mnie jeszcze lepiej niż w "Thelma i Louise") jako matka, która uczyła się wraz z mężem, jak pomóc swojemu synowi i pokochać go mimo swojej adrenoleukodystrofii. Tytułowe lekarstwo jest z powodzeniem stosowane wśród ludzi, którzy na to chorują, bo dzięki niemu mogą dłużej cieszyć się życiem i rozwijać się na swój własny sposób. I tak tytułowy bohater długo z tym pożył, bo zmarł zaraz po swoich 30 urodzinach. Pewnych rzeczy się nie przewidzi – więc nie należy nikomu życzyć tej choroby, bo to jedno z najgorszych rzeczy, które człowieka może spotkać. Do bólu życiowe, w każdej chwili może nasz świat się zawalić i na to wpływu nie mamy. Nawet napisy końcowe mnie wzruszył i dały mi bardzo do myślenia. Jednym zdaniem: bardzo mi się podobało i mogę serdecznie każdemu polecić to filmowe dzieło sztuki z lekką szczyptą filozofii. 9/10

Stan zagrożenia (1994)

Przepraszam bardzo, ale film jest przeciętny. Brak tu totalnej ikry, która by od samego początku przykuwała do ekranu.

Zdrada (1997)

Dobry film o tym, że w każdym człowieku siedzi zło i że pozory bardzo często mylą. Wszyscy o głównym bohaterze granym przez Brada Pitta mówią, że jest prawdziwym terrorystą, a okazuje się być bardziej ludzki aniżeli ludzie w garniturach i krawatach. Harrison Ford zagrał jak zawsze na wysokim poziomie i to właśnie między innymi dzięki niemu obejrzałem "Zdradę". Co ciekawsze, pojawia się w trakcie wiadoma piosenka z wiadomej sceny filmu "Uwierz w ducha". Tego nie przypuszczałbym, że w filmie może być piosenka zawierająca pełno miłości. Najlepsze było to, jak do domu gliniarza Toma i jego żony Sheili wchodzą snajperzy, by opieprzyć całą chałupę. Ale w końcu zostali obezwładnieni i małżeństwo mogło wrócić do normalnego życia. Końcówka na statku z darowaniem życia Rory’emu (terroryście) też jest bardzo dobra. Wyżej niż 7/10 nie jestem w stanie ocenić, bo zabrakło mi odpowiedniego napięcia, jakie naprawdę powinien mieć dobry i pełnoprawny thriller.

Rozpieszczone bachory (2021)

Żenada – przypadkowo obejrzałem to filmidło w autobusie, jak wracałem z jednej takiej wycieczki w górach. Ani razu się nie zaśmiałem i uważam, że widoki za oknem były dużo ciekawsze od tego. Nie umywa się do Louisa de Funes lub chociażby Asterixa i Obelixa (ja wolę "12 prac Asterixa" od "Misji Kleopatry").

Tombstone (1993)

Ciężko się to ogląda, mając w pamięci Vala Kilmera.

Tombstone (1993)

@dareczek50 Amiszom by się spodobał ten film.

Znak orła (1977 - 1977)

W dniach od 1 do 14 maja 2022 roku miałem ogromną przyjemność obejrzeć serial, który uwielbiam od pierwszego odcinka. Mowa tutaj o "Znaku Orła" z niewątpliwie największą rolą życia Krzysztofa Kołbasiuka jako Gniewka w roli głównej. Już sama muzyka Macieja Małeckiego w czołówce jest podniosła, pompatyczna, a zarazem sprawia, że człowiekowi od razu lepiej na duchu i przypomina sobie historię Polski z udziałem Krzyżaków, którzy zamieszkiwali nasz kraj przez ponad 100 lat. Co prawda, przez pierwsze cztery odcinki widujemy głównego bohatera jako małe dziecko, które co dopiero nabiera wprawy, ale w późniejszych odcinkach nie brakuje Gniewkowi pomysłów i walczy o godność, uczciwość i dobrobyt Polaków. A najbardziej mi się podobała scena bitwy z ostatniego odcinka – niby wszystko udawane i widać, że aktorzy tylko leżą, ale i tak zostało to autentycznie oddane i dzięki temu przeciętny człowiek może sobie tylko wyobrazić, jak rozwiązywało się problemy w czasach średniowiecznych. A na scenie przekazania starego miecza Gniewkowi, podczas któremu towarzyszy jego ukochana, która jest jednocześnie córką kasztelana, bardzo się wzruszyłem i do dzisiaj jestem bardzo zadowolony, że odkryłem to serialowe cudo. Wątek miłosny między nim a Agnieszką, nie jest na pierwszym planie. Brawurowo też wypadł Ryszard Filipski jako Władysław Łokietek – jak oglądałem to dzieło sztuki, to aż uwierzyłem, że tak mógł wyglądać prawowity król Polski. Moim zdaniem serial dorównuje swojemu czarno-białemu odpowiednikowi z Markiem Perepeczką (Janosikiem) w roli głównej. A Hubert Drapella stworzył swoje największe dzieło i uważam, że "Znak Orła" go unieśmiertelnił i wywindował na sam szczyt swojej twórczości. Nie było momentu, żebym co innego robił podczas oglądania serialu – a to już coś znaczy. Adam Baumann jako Hanysz też wypadł wyśmienicie i nie pamiętam, żeby wcześniej czy później zagrał równie przekonująco, co właśnie tutaj. Współczuję dzieciństwa, że stracił swoich rodziców, rybaków znad Pomorza i to z winy samych Brandenburczyków. Plenery do dzisiaj robią wrażenie – jak człowiek patrzy na zamki, jeziora czy wioski na ekranie to aż czuje, jakby tam rzeczywiście był z bohaterami serialu. Nie wspominając już o zamku krzyżackim w Malborku (miałem tam okazję być podczas majówki 2012 roku). Uważam, że to jest jeszcze lepsza produkcja, aniżeli sami "Krzyżacy" z 1960 roku. Naprawdę, bardzo niedoceniany, a zarazem genialny serial historyczny, z którym każdy powinien się zapoznać. Polecam każdemu, bo dzisiaj wkoło same paradokumenty, golizna na ekranie (żeby przeciętny człowiek wiedział, że między tą a tamtą osobą jest miłość), a zarazem pseudośmieszne komedie z wulgaryzmami na czele. Pełnym zdaniem: dla mnie mega serial. 10/10 – w przyszłości na pewno do niego wrócę jeszcze nieraz.

Forteca (1992)

Dobry film z gatunku science-fiction. Jak na tamte czasy bardzo oryginalny pomysł osadzenia fabuły w ultra-nowoczesnym więzieniu. Bardzo fajnie ukazano próby ucieczki, niezła gra aktorska a zarazem zakończenie które zaskakuje. Ciężarna w końcu rodzi dziecko naturalnymi siłami i mam nadzieję (jak każdy, kto zresztą oglądał ten film), że zostanie wychowane w wolnym i nierygorystycznym środowisku. Efekty specjalne mogą śmieszyć, ale dziwię się, że nawet przez największych wielbicieli fantastyki naukowej to dzieło jest pomijane. Ja jestem pod wrażeniem i myślę, że to jest coś, czego człowiek nigdy nie zapomni. A orwellowska rzeczywistość miewa się coraz lepiej, niestety. "Forteca" jest przestrogą! Polecam każdemu lubiącemu sci-fi, bo cała masa osób pewnie nie słyszała o tym filmie. 7/10

Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia (2001)

@Chemas To ją koniecznie obejrzyj czym prędzej.

Proszę czekać…