@jacks

Aktywność

6/10 – inne kino – Hmmm, mam mieszane odczucia. Wykonanie bardzo dobre, muzyka klimatyczna, aktorstwo też całkiem spoko, ale to chyba po prostu nie mój gatunek… Na pewno jest to coś innego od wszelkich amerykańskich filmów.

Bejbis (2007)

4/10 – nudaaaaaaaaa – Rozumiem fakt, że temat jest dość kontrowersyjny, ale niestety samo wykonanie pozostawia sporo do życzenia. Dużo drętwych dialogów i przeciągających się scen… Raczej nie polecam.

4/10 – można zasnąć… – Nie mam zielonego pojęcia na co poszło te 22 mln $ budżetu… Fabuła jest tak słaba i pełna luk, że szkoda gadać. Aktorstwo poniżej przeciętnej, jedynie Willis daje radę, ale naprawdę nie wiem dlaczego zgodził się wystąpić w tej produkcji. 50 Cent z filmu na film pokazuje, że nie powinien zajmować się filmami, bo dobrze wychodzi mu jedynie pozowanie na plakatach…

To, że Kilmer ostatnio grywa w mało ambitnych projektach nie ujmuje jego wcześniejszym rolom jak np. w The Doors, Tombstone czy Wyspa doktora Moreau. Tak więc sądzę, że jest szansa na kolejną jego dobrą rolę (choć oczywiście jest szansa, że Twoje obawy się spełnią).

Dom snów (2011)

7/10 – intrygujący – Niezły filmik z ciekawą obsadą. Schemat fabuły powielony, ale mimo to dobrze się ogląda.

7/10 – nie mogę dać więcej – Niestety trochę się zawiodłem. Miałem bardzo duże oczekiwania, których film nie spełnił. Podejrzewam, że głównie dlatego, że porównywałem go z książkową wersją, która jest o sto razy lepsza od filmu. Fincher zdecydowanie za dużo wątków chciał przenieść na ekran przez co dużo scen nie jest wyjaśnionych, a film traci na tajemniczości. Na plus na pewno obsada i muzyka, która po prostu idealnie pasuje do klimatu całej historii. Szkoda, że tu twórcy namieszali. Mimo wszystko warto obejrzeć.

Krzyk sowy (2009)

4/10 – nudny i przewidywalny – Nie polecam jeśli oglądałeś/aś filmy o podbnej fabule. Mamy tu zero akcji, nudne dialogi i drętwe aktorstwo.

Brawa za poparcie!

Słyszałem o tym dzisiaj w radiu. Nieciekawa sytuacja. Podoba mi się natomiast inicjatywa portalu PirateBay, gdzie niebawem już nie będzie udostępnianych plików torrent a jedynie magnetyczne linki, sprytnie :)

Co do oryginałów mam takie samo podejście jak ferhin2 i Beznickowy. Dostać jakąś rzadką albo starszą pozycję (czy to filmową czy muzyczną) graniczy w Polsce z cudem. Na szczęście jest kilka sklepów internetowych, które pomagają zakupić niektóre z nich, ale jak już ferhin2 przedstawił, cena nie zawsze jest atrakcyjna…