Aktywność

Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz (2014)

Hasło "nie ufaj nikomu" chyba jeszcze nigdy nie miało takiego pokrycia w filmowej rzeczywistości.

Autostrada (2012)

Film stworzony dla scen jazdy samochodem (faktycznie dobrych, lecz nocnych, więc w połowie nieczytelnych) – reszta nijaka

30 nocy paranormalnej aktywności z opętaną przez diabła dziewczyną z tatuażem (2013)

Zbiór właściwie niepowiązanych ze sobą scen z postaciami z innych filmów w wersji "po taniości i z dowcipem o nabiale" – nawet tytuł nie tłumaczy tej szmiry.

Polowanie (2012)

Trochę jakby pozbawiony zakończenia, ale czy też można zakończyć żywot pomówień? Świetne role pomówionego, ojca oraz dziewczynki.

Świat w płomieniach (2013)

Dobry akcyjniak z dobrze zrealizowanymi scenami akcji, jednak bez niczego na miarę początkowego oblężenia z "Olimpu w ogniu" i z gorszym planem złego. Remis

Robot i Frank (2012)

Plus za robota i ciekawą metodę terapeutyczną.

Martwe zło (2013)

Dobra, krwawa jatka, ale w konwencji na serio. Bez Asha, łosi chichoczących na ścianach i złowrogich rączek zabawa jakby mniejsza.

Anioły kontra cyborgi (2009)

Aniołki na motorach vs miasto androidów – takich fabuł trzeba w Hollywood!!! Tej wersji brakuje jednak budżetu, tempa i charakteru.

Jeździec znikąd (2013)

Nieco zbyt długi, utrzymany w tonie cierpko-humorystycznym z całkiem dobrą fabułą. Scena pochówku oraz dwie sceny pociągowe – świetne.

Mechanik: Prawo zemsty (2011)

Bodaj najlepszy film ze Stathamem jaki oglądałem. Klimatem nieco zahaczający o "Włoską robotę".

Proszę czekać…