Istnieje opis dawnych sumeryjskich obrzędów i pieśni pogrzebowych. Tytuł tej księgi to "Naturom Demonto", w wolnym tłumaczeniu "Księga zmarłych". Księga jest oprawiona w ludzką skórę i pisana ludzką krwią, a mówi o demonach, o ich ożywianiu… I właśnie ta księga przypadkiem dostaje się w ręce grupy młodych ludzi. Nie wiedząc, z czym mają do czynienia, czytają kilka słów manuskryptu i tym samym otworzyli drzwi złu. Bo gdy demon nakarmi się pięcioma duszami, niebo zaleje się krwią i największe potworności powstaną z piekieł. opis dystrybutora
Kompletna porażka i profanacja filmów Raimiego. Gdyby nie tytuł i szkielet scenariusza ta produkcja niczym nie wyróżniłaby się spośród horrorów klasy B lub C. Filmu Alvareza nie można zaliczyć jednak do tej grupy ze względu na dobre efekty. Nie idą one jednak w parze ani z ciekawymi bohaterami, ani ze znośnym scenariuszem, ani z logiką. Pełno głupot, zero klimatu, dużo nudy. Głupie gore bez cienia jakości.
2/10
Pozostałe
Nie jestem fanką tej serii. Trylogia z Ashem po latach średnio mi się podobała. Tutaj podchodziłam do seansu z negatywnym nastawieniem, ale jak się okazało, nie było aż tak źle. Ujdzie w tłoku.