Aktywność

Jeśli "Moby Dick" jest historią o obsesji i pasji, to za diabła nie rozumiem, co może mieć wspólnego z tym filmem.

W ciemności (2011)

Zmarnowany potencjał i temat. Poziom trzyma Więckiewicz i Preis, Żydzi to niezindywidualizowan a masa. Lepiej obejrzeć "Kamienne niebo" na You-tubie.

Serena (2014/I)

Od "Pikniku pod Wiszącą Skałą" całe lata świetlne, ocena taka a nie inna głównie z powodu sympatii do podgatunku.

Dość przewidywalny, jeśli zna się tego rodzaju kino. Jeśli się je lubi – obejrzy się z przyjemnością.

Film nakręcony jak w latach 90-tych. Trudno uwierzyć czy choćby przejąć się taką amerykańską wersją zdarzeń.

Regresja (2015/I)

Film ciężki i mało błyskotliwy, w życiu bym nie uwierzyła, że Amenabara. Głupota i naiwność głównego bohatera porażająca, klimat też nie powala.

Lubię ten podgatunek filmowy (bully-movies), ale tu tak pojechali, że momentami robił się z tego jakiś surrealizm.

Puffball (2007)

Film o perypetiach okołomacicznych Kelly Reilly. Momentami żenujący, ale plus za ładne zdjęcia, jakis tam klimat no i ogólnie za to, że to niezłe dziwactwo.

Mały wielki film w zdecydowanie gorzkiej tonacji o tym, że każdy chce być wyjątkowy, jakkolwiek trywialnie by to nie brzmiało.

Interesujący pod względem formalym, gdzie kreska często przechodzi w ornament. Na plus mitologiczny background, ale sama historia dość schematyczna.