Aktywność

Marsjanin (2015)

Po tym co się mówiło o tym filmie, wielkie rozczarowanie. Nieprzekonujący, na siłę zabawny, dydaktyczny, naiwnie optymistyczny, z fatalnym w tej roli Damonem.

Większość filmu poprawna i schematyczna, za to końcówka epicka (pomimo cokolwiek zbyt natrętnej symboliki).

Coś jak "Jamie Marks Is Dead", tylko bardziej zachowawcze. Intrygujący klimat, ale pretensje do bycia "czymś więcej" cokolwiek męczące i bełkotliwe.

Nie oddychaj (2016)

Intrygujący punkt wyjścia, wspaniałe – jak zawsze – Detroit (mało!), ale koniec końców oferuje niewiele więcej niż przeciętny thrillerek.

Małe liski (1941)

…czyli dramat rodzinny na zapyziałym Południu; odrobinę przegadany, ale cóż można zrobić, kiedy "małe liski pustoszą winnicę"?

Werdykt (1982)

Film może i dobry, z potencjałem (głównie w postaci Paula Newmana) na klasykę, ale-śmiem twierdzić-pozbawiony jakiejkolwiek na dłużej zapadającej w pamięć sceny

Triumf ducha (1989)

W połowie drogi między obozowymi kliszami a oryginalnie opowiedzianą historią. Swoje na pewno robi też obsada.

Niezłe kino rozrywkowe z nekrofilią jako punktem wyjścia. Każde urozmaicenie w głównym nurcie mile widziane.

Niby wszystko super, a jednak film żeruje na zbyt łatwych emocjach i nagromadzenie nieszczęść na jedną osobę zostało przekroczone.

Pan Majestyk (1974)

Jeśli dla kogoś zemsta za zabicie pieska była zbyt naciągana, no to tu mamy zemstę za arbuzy! Na swój sposób kult!