@Maciek_Przybyszewski
Podobnie jak nathalie nie jestem fanem filmów łączących świat fantasy z realnym, ale no cóż poczekamy zobaczymy. Nie skreślam tego filmu, ale też zwiastun nie zwalił mnie z nóg i w jakiś szczególny sposób nie zachęcił.
Oby tylko serial poziomem zbliżony był do pierwszej, ostatecznie drugiej części kinowej wersji.
Bardzo sympatyczny pomysł. Właśnie zamierzam obejrzeć kilka rzeczy z tego serwisu. W końcu internetowy festiwal filmowy :))
Całkiem udana ekranizacja – Całkiem udana ekranizacja klasycznej powieści J.Verne’a. Młody Pierce Brosnan idealnie pasuje do roli angielskiego gentelmana. Troszkę może zabrakło mi komediowego zacięcia Erica Idle, ale i tak przy filmie można mile spędzić ponad 4 godziny.
Widziałem i polecam wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o tym nietuzinkowym człowieku. Nie miałem pojęcia, że o Janie Himilsbachu powstała przynajmniej jedna praca magisterska.
Jak będzie tak samo demoniczny jak w Miasteczku… to już zacieram dłonie z tego powodu :)))
No szkoda. Wg mnie to jeden z najlepszych aktorów charakterystycznych.
Krótki szkic powstańczej Warszawy – Krótki, co prawda, ale interesujący szkic powstańczej Warszawy. Sporo ciekawych ujęć i fragmentów powstańczych film. Krótka forma nie pozwoliła rozwinąć tematu, ale obraz dla historyków czy pasjonatów historii może być ciekawostką.
Jak na polską to całkiem całkiem – Trafiłem ostatnio na ’Milczącą gwiazdę" i obejrzałem ją z wielkim zainteresowaniem i zaskoczeniem. Jak na koprodukcję polsko-nrdowską film jest naprawdę niezły, zważywszy jeszcze czas powstania. Na pewno wpływ na to miał Stanisław Lem, który czynnie brał udział przy jego produkcji. Co prawda film ma wydźwięk internacjonalistyczny i socjalistyczny, ale poza tym to dobre kino s-f. Kto nie widział – polecam. Należy jednak do pewnych kwestii podejść z dystansem.
Nudaaaaaa…. – Od samego początku z ekranu wieje nudą. Nudą i amatorszczyzną. Ani ładu, ani składu w filmie nie ma. Niby jakaś fabuła jest, ale tak naprawdę to wszystko bardzo grubymi nićmi szyte. Nawet obecność Lance Henriksena nie wnosi nic. Widać, że aktor mocno się nudzi i czeka na koniec, podobnie jak ja czekałem. Obejrzałem. Zapomniałem. Nie polecam.
Proszę czekać…