Gracjan

@Movieman

Aktywność

Alice Eve w reżyserskim debiucie Kapitana Ameryki

Coś czuje, że Evans będzie inspirował się trylogią Linklatera.

Młody Q zagra Mercury'ego?

Borat byłby idealny :/

Człowiek ze stali (2013)

A dla mnie pierwsze 15 minut to było jedno z najlepszych – o ile nie najlepsze – sci-fi od n-lat :o

Tajemnica Westerplatte (2013)

2/10 – "Nie zginiesz Benek, to jest rozkaz" – uwielbiam takie teksty w filmach. Nazwałbym go nudniejszym i zdecydowanie słabszym prequlem "Czasu honoru". Nawet kilku aktorów z serialu znalazło się w obsadzie filmu Chochlewa.

Zresztą nic by się nie stało gdyby w ogóle ten film nie powstał. Fatalne CGI, wystrzały z broni, wybuchy, wszystko amatorka straszna i naprawdę wyglądało to jak jakaś produkcja telewizyjna. Aktorsko również wypada to z lekka żałośnie. Dialogi to chyba były pisane na kolanie długopisem bez wkładu.

Ale rozumiem, że szkoły musiały zorganizować swoim uczniom jakieś wycieczki :)

W groteskowym hotelu Andersona

Kocham Wesa Andersona i na ten film mogę iść w ciemno do kina nawet za 15 minut.

Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema

No wiesz, to jest autorska lista Scorsese. Ważne, że w ogóle taka inicjatywa powstała, a może jeśli się to sprawdzi i seanse będą cieszyły się popularnością, to sympatyczny Martin za rok zrobi również takie event tylko z trochę innymi tytułami :)

Szczery zwiastun The Walking Dead

hahahahah o esusmariamatkoswieta jaka beka :D

Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema

Według mnie brakuje w tym zestawieniu Przesłuchania Bugajskiego. Tak czy siak inicjatywa bardzo fajna i sporo Kanadyjczyków i Amerykanów może się skusić jeśli będzie to reklamowane nazwiskiem Scorsese. No i fakt, trochę za dużo filmów jednego reżysera np Wajda ma 6 tytułów (zamiast Wesela już mógł dać Kanał).

Pierwszy zwiastun Hercules: The Legend Begins!

Nawet Spartakus w nim gra :P

Homeland: Wieża Dawida 3x3 (2013)

No dobra, źle to ująłem. Wiedziałem, że się przyczepisz do tego. Chodziło mi o to, że głównym motywem tego serialu była walka z terroryzmem i ukazanie żołnierza powracającego do kraju jako bohater. Było śledztwo, było wiele scen gadanych, ale strasznie dynamicznych przez co nie było takiego znużenia. Gdzieś tam w środku była też ta rodzina Brody’ego i ukazanie tego jak ona sobie z tym radzi – ale to nie to było według mnie najważniejsze. W trzecim sezonie wątek rodziny Brody’ego jest niepotrzebny – a na pewno nie w takim wymiarze czasowym, gdzie 3/4 odcinka to ich nudne ględzenie :)

Napisałeś: "ukazywanie historii poprzez pryzmat dramatu rodzinnego najlepiej się sprawdza w tej produkcji."

W takim razie mogli pokazać dramat rodzinny Carrie, zamiast ciągnąć coś co z logicznego punktu nie powinno być ciągnięte. Nie ma Brody’ego, więc co obchodzi mnie jego rodzina? I jeszcze jakieś wątki tworzone na siłę – samobójstwo Dany, jej śmieszny lowelas i jeszcze teraz jakieś romanse z islamem się zaczną. Ten serial chce kandydować do jakichś mega angażujących i ambitnych produkcji, ale nie jest to ta liga co chociażby seriale HBO.

No, ale z tego co widzę oceniasz go na 10/10, więc nie ma o czym gadać ;D

Proszę czekać…