@Movieman
Według mnie brakuje w tym zestawieniu Przesłuchania Bugajskiego. Tak czy siak inicjatywa bardzo fajna i sporo Kanadyjczyków i Amerykanów może się skusić jeśli będzie to reklamowane nazwiskiem Scorsese. No i fakt, trochę za dużo filmów jednego reżysera np Wajda ma 6 tytułów (zamiast Wesela już mógł dać Kanał).
Nawet Spartakus w nim gra :P
No dobra, źle to ująłem. Wiedziałem, że się przyczepisz do tego. Chodziło mi o to, że głównym motywem tego serialu była walka z terroryzmem i ukazanie żołnierza powracającego do kraju jako bohater. Było śledztwo, było wiele scen gadanych, ale strasznie dynamicznych przez co nie było takiego znużenia. Gdzieś tam w środku była też ta rodzina Brody’ego i ukazanie tego jak ona sobie z tym radzi – ale to nie to było według mnie najważniejsze. W trzecim sezonie wątek rodziny Brody’ego jest niepotrzebny – a na pewno nie w takim wymiarze czasowym, gdzie 3/4 odcinka to ich nudne ględzenie :)
Napisałeś: "ukazywanie historii poprzez pryzmat dramatu rodzinnego najlepiej się sprawdza w tej produkcji."
W takim razie mogli pokazać dramat rodzinny Carrie, zamiast ciągnąć coś co z logicznego punktu nie powinno być ciągnięte. Nie ma Brody’ego, więc co obchodzi mnie jego rodzina? I jeszcze jakieś wątki tworzone na siłę – samobójstwo Dany, jej śmieszny lowelas i jeszcze teraz jakieś romanse z islamem się zaczną. Ten serial chce kandydować do jakichś mega angażujących i ambitnych produkcji, ale nie jest to ta liga co chociażby seriale HBO.
No, ale z tego co widzę oceniasz go na 10/10, więc nie ma o czym gadać ;D
Coooo? Wątek rodziny Brody’ego to niepotrzebny dodatek, który powinien zostać zakończony na drugim sezonie. Psuje dynamizm całego serialu, który niegdyś był serialem o CIA, a teraz zmienił się w zwykłą melodramę. Do tego może dojść do totalnie bezsensownych i durnych zmian jak np Dana przechodzi na islam – jeśli do tego dojdzie serial zalicza już na trzecim sezonie "sukces" Dextera.
Inna sprawa, że aktorsko cała ta "rodzinna grupa" wypada strasznie źle.
Saul w trzecim sezonie to chorągiewka i jego irracjonalne zachowanie tylko pogarsza ocenę 3 sezonu, który jest na razie bardzo przeciętny (6,3,5 – moje oceny dla dotychczasowych odcinków).
A romans to już inna sprawa, od początku byłem jego hejterem i nadal jestem. Niech jeszcze wprowadzą romans Brody’ego z Esme i można stawiać na Homeland krzyżyk :)
Dana poza wkurzającą gębą nic nie wnosi. Może gdyby w tej roli była jakaś aktorka – bo tej obecnej osoby aktorką nazwać nie mogę – inaczej bym ją odbierał.
Nie no, odcinek zdecydowanie lepszy niż ten poprzedni. Zresztą każdy odcinek bez tej nędznej Dany jest będzie lepszy niż ten z nią :)
No i nie ma to jak wysłać dwóch policjantów po najbardziej ściganego terrorystę świata (w świecie Homeland of kors) :D takie rzeczy tylko w Wenezueli xD
5/10
PS cytat odcinka? "Ty nie jesteś muzułmaninem, jesteś terrorystą" xDD
Albo Synowie go wyśmiali i zrezygnował :P
If you know what I mean.
W sumie telewizja kilka zapomnianych gwiazd ostatnio wskrzesiła. Chociażby Jeff Daniels czy Kevin Costner.
Znakomity, kampowy produkt, który rewelacyjnie się ogląda. Również czekam z niecierpliwością na drugi sezon.
6/10 – Pierwsza połowa jest fantastyczna, jednak im bliżej końca robi się coraz bardziej naiwnie, przez co finałowe rozstrzygnięcie wydało mi się strasznie naciągane.
Proszę czekać…