Wątpię, by osoba poszukująca sensu życia, znalazła go w tym filmie. Wręcz przeciwnie. Przecież film pokazuje, że śmierć jest nieuchronna i nie ma szans się przed nią schować. Nie oszukasz przeznaczenia 'grając z nią w szachy', co najwyżej można grać na zwłokę. Film ukazuje bojaźń ludzką przed śmiercią, tym co nieuchronne. A czy Bóg istnieje – nie dostajemy gwarancji. Nie możemy o tym wiedzieć, pozostaje wiara. Jak powiedziałeś, film jest pełen symboliki i metafor, zatem każdy może go interpretować na swój sposób. I możliwe, że o to chodziło Bergmanowi tworząc to dzieło (albo nie miał żadnych zamysłów :)). Myślę, że ten film pogłębi wiarę osobie wierzącej, natomiast ateistę utwierdzi we własnym przekonaniu. O muzułmanach nie wspomnę.
spróbuj Breaking Bad, Skins, Jednostka (poczytaj sobie opisy) więcej mi do głowy na razie nie przychodzi