Fajny plakat, szczególnie na tle ostatnich potworków które wyrzuca z siebie marketing w Fabryce Snów (Iron Man 3, Wielki Gatsby, Wolverine…). Zwraca uwagę, zaciekawia i zostaje w pamięci (a może po prostu mam słabość do egzoszkieletów i motywu człowiek a maszyna hehe).
Napisałem o najbardziej irytującej mnie rzeczy, nigdzie nie napisałem, że to główny powód obniżenia oceny. I tak, mieszkańcy wsi powinni w takiej a nie innej sytuacji zachować jakiekolwiek standardy bezpieczeństwa.
Już we wtorek pierwszy zwiastun.
Gdy już opadło podniecenie (to już! a dopiero co był pierwszy dzień zdjęć na planie w Nowej Zelandii!) a z balonika oczekiwań już całkiem zeszło powietrze to zaczynam myśleć o remake’u odrobinę cieplej niż można przeczytać powyżej. Nadal bardzo żałuje, że zamiast naprawić wszystkie błędy oryginału i stworzyć horror (dla mnie) idealny poszedł własną drogą i popełnia własne błędy ale w głowie zostają już tylko te najlepsze sceny:
DUŻE SPOILERY
- wszystkie sceny gore z Elizabeth Blackmore (szczególnie końcówka jej występu i scena z lodówką!)
- przetworzona scena gwałtu w lesie która po raz pierwszy wydała mi się naprawdę potrzebna
- finałowe starcie a szczególnie Jane Levy ze spokojem, twardą miną i piłą mechaniczną czekająca na swojego pełzającego przeciwnika
- wszystko co związane z Levy i piwnicą
- Pucci jako nieumarły
O co chodzi w plakatach tej serii z tym niebem które zwykle bezsensownie zajmuje połowę zdjęcia?
Tam był taki troll MooTime który pod wieloma różnymi nickami publikował negatywne posty i recenzje. Z drugiej strony stężenie dobrze zrobionego gore jest chyba zbyt wielkie jak na wytrzymałość zwykłego użytkownika multipleksu bo film ma zaledwie C+ na CinemaScore. Nie ma tam wprawdzie nic czego Kowalski nie widział w Piłach ale wykonane jest po prostu kosmicznie.
Na szczęście film już praktycznie zdążył się zwrócić, 12 mln$ z piątku i przewidywany weekend w przedziale 25-30 mln$ przy 17 mln$ budżetu.
Jest lepiej niż poprzednim razem.
Wydaje mi się (bo pilota nie oglądałem), że serial poległ na starcie na tym samym co "Po drugiej stronie maski", ludzkość nie chce oglądać innego Hannibala niż Hopkins. Mrok a czasami też "mrok" jest teraz bardzo modny, więc tego typu serial mógłby znaleźć swoją widownię nawet w stacji ogólnodostępnej.
7/10 – Solidny remake, jednak Alvarezowi bardzo daleko do oryginału Raimiego a sam film mimo bezkompromisowego gore nie robi wrażenia sennego koszmaru, ani też nie ma tak ciężkiego klimatu.
Plusy:
+ bardzo solidna Jane Levy, aż szkoda, że tak stosunkowo mało jest jej na ekranie, sprawdza się zarówno w wątkach obyczajowych jak i tych bardziej związanych z kinem grozy. Oczywiście nie jest to jakieś wybitne aktorstwo ale tutaj ujdzie
+ Lou Taylor Pucci który jednym zdaniem potrafi wykrzesać z siebie więcej charyzmy niż Shiloh Fernandez
+ sympatyczna Elizabeth Blackmore grająca sympatyczną blondynkę, mająca i tak więcej do zagrania niż Jessica Lucas
+ scena leśnego gwałtu pomyślana o wiele lepiej niż w 1981 roku i raczej pozbawiona całej swojej głupoty
+ fantastyczne efekty specjalne z bardzo minimalnym wykorzystaniem komputera wyłącznie tam gdzie był on niezbędny (a jak obejrzę making of to może i tym mnie zaskoczą)
+ niezłe tempo, choć nie da się ukryć, że siłą oryginału było to, że od pewnego momentu był on czystą walką o przetrwanie, Alvarez stara się tchnąć życie w bohaterów nawet pomiędzy momentami krwawej jatki ale w wielu miejscach przegrywa
+ niezłe zdjęcia, film nie ma tego brudu oryginału ale widać, że ktoś bardzo starał się o klimatyczne ujęcia, więc jestem w stanie spojrzeć na jego pracę przychylnym okiem. Świetne, odnowione ujęcia zła z lasu
+ fantastyczna muzyka stojąca właściwie piętro wyżej niż film, z rozpoznawalnymi motywami, mnóstwem chórów i syren alarmowych tworzących odpowiedni klimat
+ oparcie się jedynie o szkielet oryginału, choć z drugiej strony sam nie wiem czy film nie wyszedłby lepiej na niewolniczym odtworzeniu oryginału z odpowiednimi środkami technicznymi. Jest jedna, bardzo duża zmiana w "mitologii" ale muszę ją jeszcze przetrawić aby wydać opinię
+ świetna scena z języczkiem w piwnicy
+ cały motyw z pistoletem do gwoździ, ogólnie gdy na ekranie pojawia się Elizabeth Blackmore to wiadomo, że widza czeka najlepsze gore
Minusy:
- Shiloh Fernanzdez, chłopak stara się jak może ale nie można go zostawiać na filmie samego, po prostu nie można. Wszystko od razu siada.
- odczytanie inwokacji. W oryginale powodem była chęć nastraszenia dziewczyn a magnetofonowa taśma i głos antropologa nadawały niepowtarzalnego klimatu, tutaj Pucci po prostu bawi się księgą. Niestety nawet nie przedrzeźnia sumeryjskich zaklęć, po prostu odczytuje to co ma odczytać, scenariusz jest zadowolony z siebie, że odhaczył ważny punkt ale widz wcale nie czuje tego, że to doniosłe wydarzenie które wpłynie na życie i śmierć bohaterów
- niezbyt udane wykorzystanie głosów z oryginału, o ile wycięta z 81 roku Ellen Sandweiss sprawdza się całkiem nieźle to "join us" czy głos profesora Knowby’ego są wstawione tylko po to aby były.
- w sumie niepotrzebny wstęp, w oryginale fajne było to, że bohaterowie jak i widzowie mierzą się z czymś kompletnie nie znanym a za wprowadzenie widza w klimat starczyły ujęcia zła z lasu.
- we wsŧepie nie ma też ani jednej tak klimatycznej sceny jak ta z huśtawką w oryginale
- Alvarez traci 30 minut na przedstawienie charakterów postaci a i tak przegrywa z Raimim który wszystko co powinniśmy wiedzieć o bohaterach nakreślił w ciągu początkowych minut w samochodzie (porządny chłopak, cwaniaczek, wariatka, dwa dodatki do chłopaków)
- nieudolne próby naśladowania charakterystycznych ujęć Raimiego, mistrzem w tym jest Edgar Wright, a Alvarez jest tylko średnio pojętnym uczniem
- ostatnia scena nie ma nawet odrobiny klasy oryginału, nikt nie będzie chciał z niej zżynać (Uwe Boll w Alone in the Dark) ani składać jej należny hołd (Edgar Wright w Spaced)
SPOILER
- scena finałowa znacznie lepiej wyglądała w skrypcie gdzie Levy walczyła z wielkim potworem powstałym z połączonych ciał reszty bohaterów, powrót dziewczyny z początku to trochę za mało jak na dawkowane przez cały film szumne zapowiedzi
KONIEC SPOILERA
Przepraszam za lekki chaos ale jeszcze nie ułożyłem sobie tego w głowie.
Druga część wejdzie do kin w listopadzie.
Proszę czekać…