5/10 – Bardzo nierówna komedia, momenty naprawdę udane, przeplatają się tutaj z żenującymi (np ostatnia minuta jak i cały finałowy motyw). Steve Carell gra tutaj niesympatycznego Tony’ego Starka a Jim Carrey dziwaczną mieszankę Chrisa Angela i Jackassa. Obaj są początkowo wyjątkowo antypatyczni, i trudno się nimi przejmować, na szczęście Carell przechodzi potem coś na kształt wewnętrznej przemiany a Carrey wchodzi w rolę czarnego charakteru. Sytuację ratuje sympatyczna postać Olivii Wilde.
Trochę tutaj wyśmiewania kiczu, trochę odniesienia do zmiany postrzegania magików w popkulturze (kiedyś był to mający tutaj cameo David Copperfield, dzisiaj w telewizji rządzi raczej wspomniany już wcześniej Chris Angel), trochę komedii obyczajowej. Film raczej do obejrzenia i zapomnienia, choć jednak lepszy niż promujący go zwiastun.
Z tego co wiem zakończenie trójki bardzo ładnie spina klamrą historię z całej trylogii, można teraz wykorzystywać Starka w serii o Avengers gdzie Pepper jest raczej niepotrzebna.
A jak oceniasz wzbudzający już olbrzymie kontrowersje TEN twist fabularny? Dla mnie, mimo odrobiny podobieństwa do innego znanego filmu o superbohaterze, jest to niesamowicie świeże, odważne wobec oczekiwań fanów zagranie, przełożenie filmu nad komiks. Pokazanie, że dla Blacka liczy się fabuła a nie często sprzeczne życzenia fanów wymachujących akurat pasującą im serią komiksową (tak, wiem, obiecuję, że Iron Man 3 to ostatni film który sobie zaspoilerowałem hehe).
Podobno w książkach Reacher został przedstawiony jako odpowiednik The Rocka. I to tego The Rocka z Pain and Gain a nie Króla Skorpiona :)
4/10 – Głupawa komedia (?) sensacyjna, która jednak jednocześnie posiada zbyt wiele wątków tzw dramatycznych i zbyt mało werwy, aby przełknąć bez oporu motywy pochodzące gdzieś z pogranicza Bonda z Moorem i fantastyki. Całość jest tak mało angażująca i przewidywalna jak rola Knoxville’a, dodatkowo chyba tylko w "Herkulesie w Nowym Jorku" widziałem gorszego Arnolda. Jestem świadomy jego aktorskich ograniczeń, ale tutaj Arnie gra i mówi tak, jakby obejrzał wszystkie poświęcone mu odcinki "Nostalgii Critica" po czym postanowił je przebić.
Kibicuję Braffowi, Garden State to jeden z moich ulubionych filmów. W ciągu 24 godzin zebrano już 1,3 mln$, Zach ma naprawdę oddanych fanów. Odpowiadając na zarzuty napisał na Twitterze, że inwestuje w ten film także mnóstwo swoich pieniędzy.
Sympatyczny, prosty, efektowny, podobny do lubianych "Facetów w czerni", może jednak nie będzie zapowiadanej klapy finansowej? Jak dla mnie wygląda fajnie, oczywiście może CGI nie jest doskonałe, ale za to bardzo efektowne. No i nie ma w tym zwiastunie "Incepcji" :)
Teraz gdy już trochę rozejrzałem się po nowej stronie, mam jedną uwagę- nie wiem czy dobrym pomysłem jest wrzucenie newsów i aktywności na forach do "jednego kotła" z boku strony. Rozumiem, że ma to tworzyć wrażenie dynamizmu strony, ale sprawia, że te treści wzajemnie się przykrywają. Zostawiłbym tam jedynie aktywność na forach.
Nie odczuwam przeładowania strony głównej tak jak np na Stopklatce, no ale wyjdzie w praniu. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to tym czymś będzie zbyt małe logo no ale taki już zamysł projektanta i mówi się trudno.
Chyba już wyrosłem, stetryczałem, albo po prostu znudziły mi się ekranizacje komiksów, bo pomalowanie czarnego na niebiesko i zrobienie z niego mieszanki Mr. Freeze’a i Dr. Manhattana jest dla mnie po prostu śmieszne. Ale pewnie znajdzie swoich fanów, a ja poczekam na lepsze czasy.
Wreszcie polski portal filmowy który zmienił się na lepsze.
Proszę czekać…