Świetna muzyka, wielka rozpierducha i Alice Eve w bieliźnie. Jak niewiele trzeba aby otrzymać udany zwiastun.
Podobno pizza powstała dlatego, że Włosi z biedniejszych dzielnic nakładali resztki innych potraw na kawałek ciasta. Widzę tutaj pewną analogię.
Żeby Idziak znowu przyszedł ze skargą? :)
Ciekawe która stacja telewizyjna skusiła się na to wydarzenie. Kino Polska na spółkę z Agorą władające Stopklatką?
Strasznie toporny zwiastun. Niby te same elementy a o wiele niższy poziom, wygląda na bardzo nieudaną kontynuację.
Plusem jest powrót do parodiowania przede wszystkim horrorów tak jak w pierwszych dwóch częściach. Nie znajduje jednak więcej pozytywów w tym zwiastunie. Dno, Friedberg, Seltzer i metr mułu.
W sumie racja, ale mam wrażenie, że jak na razie to zabawka celebrytów.
Nie chce wyjść na tego gościa od Jobsa co mówił, że na co komu w domu komputer ale nie widzę wielkiej przyszłości przed Google+. Natomiast zobaczycie, że jeszcze kiedyś mocno zaatakuje u nas Twitter.
7/10 – U Radnora tym razem nieco lepiej niż w debiutanckim "Happythankyoumoreplease", to dalej sundance’owy snuj ale jakby bardziej angażujący w tematyce. Klimat trochę podobny do "Last Kiss" z Braffem, także tutaj mamy 30-kilkulatka który boi się swojego wieku, widać, że temat jest bardzo bliski gwieździe "Jak poznałem waszą matkę". Film ciągną solidne role wspomnianego "Mosby’ego", Elizabeth Olsen i Richarda Jenkinsa, na barkach tej trójki spoczywa cały scenariusz i każde z nich radzi sobie ze swoim zadaniem.
To aż zobaczę. "Warm Bodies" i "50/50" nie były aż takimi hitami kasowymi aby odkopywać takie filmy a hołd nerdów na Comic Con zwiódł już niejednego producenta. Jak film zarobi więcej niż 300 tys$ to będę zdziwiony.
Proszę czekać…