Kto chciał ten już widział więc pomysł w sumie bezsensowny, pewnie skończy się na kilkunastu kinach. Tak jak wspomniano w artykule z naszej perspektywy wygląda to dość dziwnie, film od dawna plącze się po stacjach w kablówce np 13th Street Channel.
Pamiętacie ten trailer jedynki z Audioslave i Black Sabbath? Tamten miał moc i prawdziwego kopa. Ten powyżej to standardowy, robiony przez kalkę zwiastun w modnym obecnie stylu trailerów do Incepcji, Batmana czy Star Treka. Nic specjalnego albo po prostu już nie wystarczą mi same błyskotki CGI, chciałbym audiowizualnego polotu wybijającego się z tłumu.
Spot z reakcjami jest strasznie oklepany choć nieco ratuje go ostatnia scena. Drugi pozostawia niedosyt, można nawet przy PG wrzucić bardziej klimatyczne, pozostające w pamięci urywki które powiedziałyby widzowi więcej o samym filmie np scenę recytacji zaklęcia czy zło poruszające się po lesie.
Z ciekawości obejrzałem jakiś czas temu Kac Wawę i trochę się zawiodłem. Spodziewałem się gniota wszech czasów a dostałem po prostu gniota. Cieszą mnie też wszelkie wyróżnienia dla Barbary Białowąs i jej dzieła, po tym co mogliśmy oglądać w słynnym wywiadzie z Michałem Walkiewiczem przyda jej się kubeł zimnej wody.
Mam problem z tym filmem, czuję, że zobaczyłem coś co może być za parę dekad najlepiej pamiętanym filmem 2012 roku ale też coś do czego być może jeszcze nie dorosłem…
8/10 – Przed państwem Najlepsza Aktorka Ubiegłego Roku, dajcie jej szansę a zapomnicie o Lawrence i Chastain. Tam gdzie Mary Elizabeth Winstead nie starczy talentu lub scenariusza nadrabia niesamowitą odwagą, charyzmą i przebojowością. To jest jej film, pewnie drugiej takiej okazji już nie dostanie. Szkoda.
Co do filmu, "Smashed" to typowy klimacik z Sundance. Na nieco dalszym planie bardzo solidny Aaron Paul i epizodyczna Octavia Spencer która właściwie powtarza swoją oscarową rolę ze "Służących". Reżyser mówi co ma powiedzieć szybko, sprawnie i dosadnie, może dlatego film bez napisów trwa niecałe 80 minut a końcowe literki wypełnione są kilometrem podziękowań. W sumie nie powinienem się dziwić bo obraz kosztował zaledwie 1 mln$ i został nakręcony w szokujące 19 dni.
Ciekawy wybór, jednak interpretacja postaci Parkera przez scenarzystów skutecznie zniechęca mnie do ponownego odwiedzenia kina.
Jestem bardzo sceptyczny co do relacji z takich pokazów. Nie wiadomo czy naprawdę się odbył a jeśli tak to nie wiadomo czy relacje są prawdziwe. Do tego nie wiadomo też jaka była selekcja widzów, czy nie byli to krewni i znajomi królika lub też 12-latkowie którzy dostali gadżety z filmu.
James Wan ma talent do wyciągania niepokojących sytuacji z prozaicznych rzeczy. Niezły zwiastun, choć mógłby być lepszy, nagromadzenie "popisówek" jest zbyt duże jak na tak krótki materiał.
Proszę czekać…