Zgadzam się, TDKR wygrywa emocjami które powoduje u widza, np Prometeusz również miał sporo dziur (a może nawet więcej) ale spłynął po mnie jak po kaczce, dlatego uważam go za dużo słabszy film. Co ciekawe scenariusz Begins po 7 latach dalej uważam za klarowny, dziury w scenariuszu TDK zacząłem dostrzegać dopiero po przeczytaniu paru artykułów (mimo dwukrotnego seansu w kinie) a TDKR zaczął się sypać w mojej głowie już po kilku dniach. Albo ze mną jest coraz lepiej albo z tą serią coraz gorzej :)
A i nie do końca powiedziałbym, że są to wątki poboczne bo jednak scenariusz tego filmu jest tak skonstruowany, że jedne wydarzenia wynikają z poprzednich i wpływają na następne. Np gdyby nie cudowne uzdrowienie nogi Wayne nie wykonałby wiadomego skoku i nie wrócił do Gotham.
Ograny pomysł, fajny efekt.
O właśnie, że jest ogromne pole do dyskusji :) Odczekaj kilka dni aż ochłoniesz, potem poczytaj trochę na forach, niestety dłuższe zastanowienie nad TDKR sprzyja odkrywaniu dziur scenariuszowych. Zresztą atak ustał, teraz narasta rozczarowanie. Ode mnie nadal 8/10 ale już bez większego entuzjazmu.
SPOILERY Na przykład kilka moich ulubionych:
-czemu miała służyć transfuzja krwi i jak to się ma do rozpoznawania ofiary wypadku?
-dlaczego Selina która już ma kartotekę w żaden sposób nie zabezpiecza się przed pozostawieniem śladów na miejscu kradzieży naszyjnika Wayne’a?
-skąd banda Bane’a wzięła motory podczas napadu na giełdę?
-dlaczego anulowanie transakcji powstałych po napadzie na giełdzie ma zająć trochę czasu?
-dlaczego mają one jakąkolwiek moc prawną?
-dlaczego Bane i Talia chcą dokończyć dzieło Liama Neesona czyli w specyficzny sposób oczyścić Gotham ze zła skoro Gotham jest już z tego zła oczyszczone?
-dlaczego Bane i Thalia są tak mocno związani z Neesonem skoro ten był przeciwny ich związkowi?
-rozumiem fanatyzm Ligi Cieni ale dlaczego zwykłe oprychy godziły się na życie w kanałach po ewentualnym ataku jądrowym? Dlaczego po ujawnieniu swojego planu Bane miał nadal setki ludzi?
-dlaczego 3000 policjantów jest wysyłanych do kanałów w jednym rządku a nie różnymi wejściami? Robią z siebie tylko mięso armatnie
-dlaczego 3000 ludzi nie starało się wydostać z kanałów choćby kopiąc, odgarniając itp?
-dlaczego nikt od Bane’a nie pilnował dostępu do tych policjantów i można im było dostarczać racje żywnościowe?
-Bane przejął się losem małej dziewczynki, dlaczego nie przejmuje się losem setek małych dzieci w Gotham?
-dlaczego nikt na wszelki wypadek nie stoi na straży wyjścia z więziennej dziury?
-we wcześniejszej części filmu dzięki urazom z TDK Wayne może normalnie chodzić tylko za pomocą mechanicznego wspomagania, dlaczego nie ma już z tym żadnych problemów w więzieniu?
-dlaczego film w żaden sposób nie pokazuje grozy więzienia Wayne’a?Już Sona z Prison Break wyglądała groźniej niż to piekło na Ziemi
-dlaczego naprężenie liny znowu nie wybiło kręgu Wayne’a?
-jak Wayne wrócił do miasta?
-dlaczego tracił czas na symbol Batmana na wieżowcu i jak to zrobił w mieście patrolowanym przez Ligę Cieni?
-dlaczego Batman traci w ten sposób element zaskoczenia w sytuacji gdy jego wrogowie mają bombę neutronową którą mogą w każdej chwili zdetonować?
-dlaczego nie zdetonowano bomby gdy Batman powrócił do miasta?
-dlaczego lód łamie się tylko pod epizodycznymi postaciami?
-w mieście i tak wybuchnie bomba, dlaczego rząd nie podejmuje zbrojnej interwencji?
-dlaczego uzbrojeni uczestnicy końcowej bitwy w pewnym momencie odkładają broń i walczą na pięści?
-dlaczego przez 5 miesięcy nikt z Ligi Cieni nie znalazł Bat-a zaparkowanego na wieżowcu?
-kiedy Batman wyskoczył z pojazdu skoro montaż sugeruje, że był tam na chwilę przed wybuchem?
-dlaczego wybuch nie powoduje fali uderzeniowej?
-jak można wyczyścić dane ze wszystkich baz jednym urządzeniem, to nie SF, to głupota
Źródła: 50 prawd KMF-u, 99 prawd Comic Book Movie, forum Imdb, forum KMF, strona Douga Walkera, własne obserwacje
Ocenienie Łowcy Androidów na 1 to jak pierdnięcie w towarzystwie.
W tym filmie z twarzą Levitta dzieją się rzeczy dziwne i w sumie niepotrzebne. Bo starczyłaby standardowa umowa z widzem, że JGL to młody Willis.
5/10 – Fascynujące, ten film zyskuje wigor jedynie wtedy gdy na ekranie pojawiają się 90-letnie dziadki w 70-letnim pancerniku.
Battleship to twór do bólu sztampowy, zahaczający fabularnie jak i wizualnie o chyba wszystkie możliwe schematy tego gatunku. Taylor Kitsch stara się jak może ale nie jest w stanie uratować filmu który "mentalnie" zatrzymał się w latach 90-tych, złotej erze Emmericha i Baya. Co z tego, że film miejscami jest radośnie głupi a nawet na swój sposób ma "jaja" skoro przegrywa w najważniejszych momentach- "gra w statki" to jedna z najmniej emocjonujących sekwencji tego typu jakie widziałem ostatnio w kinie akcji.
Jeszcze dwie luźne uwagi- scena z przewracającym się wieżowcem w trakcie pierwszego wejścia kosmitów była co do joty przeniesiona z Transformers 3. Okazało się, że promowany dubstepem, muzyką elektroniczną i Rihanną film ma chyba w 100% rockowy i przyjemny soundtrack ze świetnym wykorzystaniem AC/DC.
Nie chodziło mi o Bale’a… :) To nie problem go zastąpić, był solidny w Begins i TDKR oraz dość słaby w TDK. To nie jest taka symbioza jak u Downeya Jr/Iron Mana czy Rona Perlmana/Hellboya.
Mi też będzie ciężko przestać, moim zdaniem tylko blefują, że mają jakieś zakończenie. Sądzę, że mieli tylko zakończenie na wypadek gdyby serial skasowano po 1 sezonie- w którymś wywiadzie Bays i Thomas mówili, że w tym wypadku matką miała być Victoria.
W artykule przytoczono tylko część wypowiedzi twórców, reszta jest w stylu "to będzie ekscytujące zobaczyć jak Barney i Robin znowu zbliżają się do siebie a Ted próbuje znowu zacząć z Victorią". Przerażające, twórcy już nawet nie ukrywają, że kręcą się w kółko i reanimują trupa.
O tego to już na pewno nie będę oglądał w kinie!
Proszę czekać…