Zwiastun – Zwyczajna komedyjka na dość nietypowy temat. Zdejmijcie już Bruce’owi Campbellowi te jaskrawe koszule i dajcie mu wreszcie zagrać coś innego niż postać podstarzałego cwaniaka. Ileż można.
http://www.youtube.com/watch?v=e3NxFwDFBmY
Naczytałem się jaki to niby bohater tej książki jest charyzmatyczny, sympatyczny, błyskotliwy i rzucający celnymi dowcipami, w sytuacji gdy Mars rzuca mu kłody pod nogi. Może stąd ten optymizm. Ta fabuła może się skończyć na dwa sposoby (umrze marząc o Ziemi, albo Chastain wyląduje na Marsie z odsieczą), dlatego mam lekkie pretensje, że przy tak wąskiej palecie rozwiązań prawdopodobnie wrzucają zakończenie do tego trailera.
No i co by nie mówić, tym razem Scottowi pisze Goddard, a nie Lindelof.
Wygląda świetnie, chociaż wydaje mi się, że pokazali odrobinę za dużo z finału. Liczę na jak najwięcej MacGyvera na Marsie.
Świeże, sympatyczne i zanurzone w bliskiej nam rzeczywistości portali społecznościowych. Podoba mi się.
10 sezon – Już jutro w Vancouver ruszają zdjęcia do 6-odcinkowego 10 sezonu! Ze starej ekipy aktorów na pokładzie są jak na razie David Duchovny, Gillian Anderson, Mitch Pileggi i William B. Davis (no co, naprawdę myśleliście, że Palacz znowu nie zmartwychwstanie?). Jasne, że odgrzewany kotlet, jasne, że I Want To Believe było niepotrzebne i nieudane… Ale nie mogę się doczekać!
Po słabiutkich zwiastunach Spy nagle wystrzeliło z pozytywnymi recenzjami. Okolice 30 mln$ to wynik bardzo typowy dla McCarthy, wydaje się, że widzowie jednak rzeczywiście nie są jeszcze zmęczeni jej hałaśliwym, ekranowym wizerunkiem.
Wygląda bardzo sympatycznie.
Fantastyczny zwiastun. Połączenie muzyki z obrazem pod koniec to ekstraklasa trailerów.
4+/10 – Mam wrażenie, że ktoś dostał w łapki scenariusz ciepłej, krzepiącej komedii o życiowych nieudacznikach, po czym przepisał go na modłę modnych komedii z R-ką dodając jakieś niepotrzebne fucki i seks oralny z psem. Uleciało przy tym większość zalet, ale ostało się dość nietypowe zakończenie i krzepiący morał. O szczęściu dorosłego nerda decyduje tutaj możliwość bycia sobą wśród podobnych mu przyjaciół.
Chyba w Foxie zapomnieli już dlaczego skasowano Prison Break, więc może przypomnę. Zbierał fatalne recenzje, miał coraz gorszą oglądalność, krążył w oparach absurdu, a 2 nominacje do Złotych Globów za pierwszy sezon wyglądały jak wiadomość z alternatywnej rzeczywistości. Wszystkie wątki zamknięte, ważni bohaterowie uśmierceni, po co i dlaczego to kontynuować?
Proszę czekać…